Everton ma lepszą pozycję niż Newcastle United w walce o Gabriela Sarę z Galatasaray. 27-letni pomocnik może wrócić do Anglii w przyszłym roku, ale bardziej prawdopodobny jest transfer po sezonie niż zimą.
Newcastle próbowało pozyskać Brazylijczyka w letnim oknie transferowym, ale ostatecznie skierowało uwagę na innych zawodników. Po sprowadzeniu trzech pomocników klub nie traktuje już transferu Sary priorytetowo, co daje Evertonowi przewagę. Galatasaray chce uniknąć sprzedaży w środku sezonu i rozważy odejście piłkarza dopiero po zakończeniu rozgrywek 2026/27.
Sara odzyskał miejsce w planach klubów Premier League
Sara trafił do Galatasaray z Norwich City w sierpniu 2024 roku i zaimponował w swoim debiutanckim sezonie w tureckim klubie. W sezonie 2025/26 grał już mniej po przyjściu İlkaya Gündoğana – zaliczył wtedy 42 występy i spędził na boisku poniżej 3000 minut. W pierwszych dwóch miesiącach kolejnych rozgrywek odzyskał jednak dobrą formę: w siedmiu meczach strzelił dwa gole i zanotował dwie asysty. Jego postawa zwróciła uwagę kilku klubów Premier League.
Everton od dłuższego czasu obserwuje Sarę. Klub sprowadził wprawdzie Haydena Hackneya, ale niepewna przyszłość Carlosa Alcaraza skłania go do poszukiwań kolejnego gracza drugiej linii. Sara to zawodnik o podobnym profilu, którego wkład mógłby wzbogacić grę zespołu o nowe elementy. Według Pete’a O’Rourke’a z Football Insider to właśnie Everton jest obecnie lepiej przygotowany do starań o piłkarza.
Dalsze zainteresowanie Newcastle może zaskakiwać, choć Sean Steur i Aladji Bamba wciąż oswajają się z wymaganiami Premier League, przez co klub może potrzebować alternatywy. Niepokoi go również przyszłość Joe Willocka, łączonego z Besiktasem. W grze bez piłki Sara notuje w Süper Lig średnio 4,9 odzysku oraz łącznie 3,2 odbioru, wybicia i przechwytu na mecz. Ma też doświadczenie z angielskich boisk z czasów występów w Norwich City, jednak Galatasaray nie chce zgodzić się na transfer w styczniu, dlatego Everton musi poczekać z próbą sprowadzenia go do lata.
