Anthony Edwards wysłał ostrzeżenie całej NBA przed nadchodzącym sezonem. Gwiazdor Minnesota Timberwolves zapowiedział, że rywale powinni być gotowi, gdy jego zespół przyjedzie do ich miasta, a kibiców zachęcił do kupowania karnetów.
Edwards nie pozostawił wątpliwości, jakiego nastawienia oczekuje od drużyny. „Nie mam zbyt wiele do powiedzenia. Nie obchodzicie nas. Nie obchodzi nas, co o was myślicie. Nie będzie żadnego zaprzyjaźniania się” – powiedział. Dodał, że gdy Timberwolves pojawią się w danym mieście, przeciwnicy mają wiedzieć, że jego zespół „przyjechał robić swoje” i da im to odczuć. Wypowiedź utrzymał w ostrym, wulgarnym tonie.
Zawodnik zwrócił się także do kibiców Timberwolves, przekonując, że w tym sezonie zespół będzie grał z energią i warto kupić karnet. „Jesteśmy z chłopakami. Tak właśnie działamy. Chcę tylko, żebyście wiedzieli, co się dzieje. W tym roku mamy całą ekipę chłopaków. Kupcie karnety, będzie się działo” – zachęcał. Dodał, że kto opuści choćby jeden mecz, ten coś przegapi. Następnie, śmiejąc się i wskazując na siebie, wymienił trzy odcienie skóry: jasny, brązowy i czarny, po czym stwierdził, że właśnie tak wygląda sytuacja w zespole.
To nie pierwszy raz, gdy Edwards wywołuje dyskusję odważną wypowiedzią. Niedawno w reklamie butów Anthony Edwards 3 żartował z wieku LeBrona Jamesa oraz jego decyzji o wolnej agenturze. James odniósł się do materiału w podcaście Mind the Game, w rozmowie ze Steve’em Nashem: „Po pierwsze, nie oglądałem tej reklamy. Nie oglądam niczego od tych w paski. Uwielbiam Anta, ale nie oglądam żadnego gówna od tych w paski”. „Paski” to nawiązanie do trzech pasków Adidasa – Edwards jest związany z tą marką od wejścia do NBA w 2020 roku, a James pozostaje twarzą Nike.
James przyznał, że znał nagłówki dotyczące reklamy, choć nie wiedział dokładnie, co Edwards powiedział. Wspomniał, że usłyszał żart o tym, że jest za stary i nie chce, żeby marzły mu kolana, po czym odpowiedział: „Ale przecież poszedłem do Filadelfii, Ant. Teraz moje kolana nie będą tam cieplejsze. Musisz poprawić ten tekst”. 41-letni James uznał, że Edwards jedynie odczytał słowa z promptera, a reklamę określił jako clickbaitową. Gdy Nash zasugerował, że Edwards potrafi mu docinać, James odparł: „Niech próbują. Niech próbują. Jestem do tego przyzwyczajony”.
