Sevilla wykonała milowy krok w stronę utrzymania w LaLiga po dramatycznym meczu z Espanyolem. Choć goście prowadzili po trafieniu Tyrhysa Dolana, gospodarze zdołali odwrócić losy spotkania w samej końcówce. Akor Adams zdobył zwycięską bramkę w doliczonym czasie gry, wywołując euforię na trybunach Ramon Sanchez-Pizjuan.
Prawdziwy dreszczowiec obejrzeli kibice w Walencji, gdzie Levante mierzyło się z Osasuną. Goście błyskawicznie objęli dwubramkowe prowadzenie po samobójczym trafieniu Jeremy'ego Toljana i golu Ante Budimira. Jeszcze przed przerwą Victor Garcia ustrzelił dublet i doprowadził do wyrównania. Sytuacja Osasuny pogorszyła się, gdy bramkarz Sergio Herrera zobaczył czerwoną kartkę za zagranie ręką poza polem karnym. Wygraną gospodarzom zapewnił rezerwowy Karl Etta Eyong w 90. minucie meczu.
Real Betis marnuje szansę na Ligę Mistrzów
Zespół Manuela Pellegriniego był o krok od przybliżenia się do gry w elicie, prowadząc z Realem Sociedad 2:0 po bramkach Antony'ego i Eza Abde. Ekipa z San Sebastian nie poddała się jednak i w końcówce wyrwała punkt dzięki trafieniom Orriego Oskarrsona oraz Mikela Oyarzabala. Ten wynik oznacza, że Real Sociedad stracił matematyczne szanse na miejsce w czołowej piątce i musi zadowolić się grą w Lidze Europy.
W bezpośrednim starciu o ligowy byt Elche zremisowało z Alaves 1:1. Goście prowadzili po rzucie karnym wykorzystanym przez Toniego Martineza w 51. minucie, ale nie dowieźli korzystnego rezultatu do końca. Punkt dla drużyny Edera Sarabii uratował Alvaro Rodriguez, który trafił do siatki w końcowej fazie spotkania na Manuel Martinez Valero. Walka o uniknięcie degradacji pozostaje otwarta na trzy kolejki przed końcem sezonu.
