Carlos Alcaraz jest o krok od powrotu do pełnych treningów po długiej przerwie spowodowanej kontuzją nadgarstka. Hiszpańskie media donoszą, że wicelider rankingu ATP może otrzymać zielone światło od lekarzy już w ciągu najbliższych dni.
Sytuacja siedmiokrotnego mistrza wielkoszlemowego była poważniejsza, niż początkowo zakładano. Uraz, którego nabawił się 14 kwietnia podczas meczu w Barcelonie, wykluczył go z najważniejszych imprez sezonu, w tym z French Open oraz Wimbledonu. Przez pierwsze miesiące 23-latek skupiał się wyłącznie na pracy nad kondycją, nie mogąc używać prawej ręki podczas zajęć na korcie. Dopiero pod koniec czerwca w sieci pojawiły się nagrania, na których widać, jak zawodnik z Murcji wykonuje pierwsze, delikatne uderzenia rakietą.
Kluczowy termin w El Palmar
Najnowsze doniesienia wskazują na konkretny harmonogram powrotu. Według informacji La Verdad, zawodnik ma przejść ostateczne badania kontrolne w najbliższy piątek. Jeśli nie wystąpią żadne komplikacje, Alcaraz wznowi treningi na sto procent swoich możliwości już w najbliższy poniedziałek w El Palmar. Patrick Mouratoglou przewiduje, że Hiszpan będzie w stanie normalnie uderzać piłki z linii końcowej w ciągu dwóch tygodni, co otwiera drogę do startów w Ameryce Północnej przed zbliżającym się US Open.
„Urodzony w Murcji zawodnik ma przejść ostatnie badanie lekarskie w najbliższy piątek. O ile nie wystąpią żadne komplikacje w ostatniej chwili, wszystko wskazuje na to, że Alcaraz może otrzymać zgodę na powrót do treningów i rozpoczęcie przygotowań do turniejów na twardej nawierzchni” – informuje La Verdad. Choć w kalendarzu widnieją imprezy w Waszyngtonie i Los Cabos, sztab tenisisty celuje w turniej Canadian Open w Montrealu, który rozpocznie się 3 sierpnia. Będzie to jego pierwszy występ w tej imprezie od 2023 roku.
Powrót w Montrealu ma być fundamentem pod obronę tytułu w Nowym Jorku. Jeśli start w Kanadzie przebiegnie pomyślnie, Alcaraz planuje wystąpić w Cincinnati, by złapać rytm meczowy przed US Open. Jim Courier zauważa, że wznowienie treningów z rakietą to kluczowy krok, jednak przed Hiszpanem wyścig z czasem. Do startu ostatniego szlema w sezonie zostało osiem tygodni, a długa nieobecność w tourze wpłynęła na jego ranking i formę meczową, której nie sprawdzał w warunkach turniejowych od blisko trzech miesięcy.
