Paul Pogba może opuścić AS Monaco zaledwie rok po podpisaniu dwuletniego kontraktu. Jak poinformował dyrektor generalny klubu, Thiago Scuro, przyszłość 33-letniego pomocnika w Księstwie stoi pod dużym znakiem zapytania.
Francuz dołączył do zespołu zeszłego lata po wygaśnięciu zawieszenia za doping, ale rzeczywistość brutalnie zweryfikowała ambitne plany. Pogba rozegrał zaledwie 115 minut, tylko raz wychodząc w podstawowym składzie. Tak mizerne statystyki sprawiły, że zawodnik nie miał szans na powrót do reprezentacji Francji, co było jego głównym celem. Klub dąży teraz do redukcji wydatków na pensje, a wysoki kontrakt pomocnika jest sporym obciążeniem dla budżetu.
Szczera deklaracja dyrektora i nowy trener w tle
Thiago Scuro nie ukrywa, że sytuacja jest trudna dla obu stron. „To skomplikowany temat, ponieważ darzymy Paula wielkim szacunkiem. To prawda, że w zeszłym roku projekt nie zadziałał dobrze, bo kiedy zaczynaliśmy z nim latem, oczekiwania były zupełnie inne od tego, co się wydarzyło” – przyznał dyrektor w rozmowie z Get French Football News. Scuro dodał, że ostateczna decyzja będzie należeć do nowego trenera, którym został Filipe Luís.
Nowy szkoleniowiec AS Monaco nazwał Pogbę „wyjątkowym graczem”, ale zapowiedział, że musi z nim najpierw porozmawiać o przyszłości. Klub daje sobie czas do końca lata, aby ocenić formę fizyczną i techniczną zawodnika. „Jeśli w pewnym momencie oczekiwania piłkarza będą inne niż oczekiwania klubu, będziemy musieli porozmawiać, aby znaleźć rozwiązanie. Może zostanie, a może odejdzie” – podsumował Scuro, podkreślając, że kluczowa będzie boiskowa dyspozycja Francuza.
