Napoli wyrasta na jednego z najbardziej aktywnych graczy na rynku transferowym po tym, jak klubowi uciekły wcześniejsze cele. Jak donoszą media, po fiasku rozmów w sprawie Mario Gili i utracie prowadzenia w wyścigu o Anana Khalailiego, klub rozważa teraz pozyskanie Federico Gattiego oraz Dodo.
Sytuacja Federico Gattiego w Juventusie budzi spore emocje, zwłaszcza że Massimiliano Allegri chętnie widziałby ponowną współpracę z tym środkowym obrońcą. W ciągu dwóch sezonów pod wodzą obecnego trenera Napoli, Gatti rozegrał 63 spotkania i zdobył sześć bramek, co pokazuje jego wartość w systemie szkoleniowca. Juventus wycenia swojego zawodnika na 25 milionów euro, co jest kwotą znaczącą, biorąc pod uwagę, że piłkarz nie otrzymywał ostatnio wielu szans od Luciano Spallettiego.
Transferowe szachy między Neapolem a Turynem
W tle negocjacji pojawiały się doniesienia o możliwej wymianie, w którą miałby zostać włączony Stanislav Lobotka. Władze Napoli oraz sztab szkoleniowy kategorycznie odrzucają jednak pomysł rozstania ze swoim reżyserem gry, co komplikuje bezpośrednie porozumienie z Juventusem. Klub z Neapolu może wstrzymać się z ostateczną ofensywą po Gattiego, skupiając się najpierw na wzmocnieniu prawej obrony, gdzie głównym kandydatem jest Dodo z Fiorentiny.
Dodo wydaje się być dostępny na preferencyjnych warunkach ze względu na wygasający niedługo kontrakt, co czyni go atrakcyjną opcją dla kilku zespołów czekających na okazję cenową. Jednocześnie Napoli dementuje zainteresowanie Raoulem Bellanovą z Atalanty, mimo że zawodnik ten prawdopodobnie opuści swój obecny klub. Z kolei temat sprowadzenia Nahuela Moliny jest obecnie określany jako mało prawdopodobny, co zawęża listę realnych wzmocnień do graczy Juventusu i Fiorentiny.
