Djokovic wrócił do gry w ekstremalnych warunkach. Tajemnicze zniknięcie i wielki test przed Londynem

Jarosław ZającJarosław Zając
28 czerwca 2026 02:39
Djokovic wrócił do gry w ekstremalnych warunkach. Tajemnicze zniknięcie i wielki test przed Londynem
Źródło: tennis365.com

Novak Djokovic wrócił na kort po raz pierwszy od bolesnej porażki na Roland Garros. Serb pokonał Tommy'ego Paula 6:3, 6:7(6), 7:5 w pokazowym meczu Giorgio Armani Tennis Classic w Londynie. Był to jego jedyny sprawdzian na trawie przed nadchodzącym Wimbledonem, który odbył się w cieniu spekulacji dotyczących zdrowia 24-krotnego mistrza wielkoszlemowego.

Występ Djokovicia stał pod znakiem zapytania po tym, jak w środę bez podania przyczyny zniknął z harmonogramu meczów w Hurlingham. Choć jego miejsce zajął Martin Damm, Serb ostatecznie pojawił się na korcie w piątek. Musiał radzić sobie nie tylko z rywalem, ale i ekstremalną falą upałów, gdy termometry w Londynie wskazały 36 stopni Celsjusza. Mimo trudnych warunków, 39-letni tenisista zaprezentował wysoką formę, broniąc wszystkich pięciu break pointów, z którymi musiał się mierzyć w trakcie trwającego ponad półtorej godziny spotkania.

Serwis kluczem do historycznego sukcesu

Kluczowym elementem gry Djokovicia był serwis, który na szybkiej nawierzchni w Hurlingham funkcjonował bez zarzutu. Serb potrafił bronić się przed przełamaniami, posyłając drugie podania z prędkością przekraczającą 180 km/h. Choć Paul zdołał doprowadzić do tie-breaka i obronić piłkę meczową w drugim secie, w decydującej fazie to doświadczenie faworyta wzięło górę. Precyzyjne uderzenia z głębi kortu i skuteczna defensywa pozwoliły mu zamknąć mecz przy czwartej okazji, co stanowi optymistyczny sygnał przed walką o ósmy tytuł w Londynie.

Stawka nadchodzącego turnieju jest dla Serba ogromna. Jeśli zwycięży, zdobędzie 25. wielkoszlemowy tytuł i zostanie najstarszym mistrzem w historii tenisa. W pierwszej rundzie Wimbledonu zmierzy się z Wu Yibingiem, jednak prawdziwe wyzwania czekają w dalszej części drabinki. Djokovic trafił do tej samej połowy co lider rankingu Jannik Sinner. Na razie tenisista unika mediów i nie skomentował swojego występu w Hurlingham, odkładając pierwsze wypowiedzi na oficjalną konferencję prasową przed startem turnieju głównego.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!