Grigor Dimitrov oficjalnie ogłosił, że jego nowym trenerem został David Nalbandian. Argentyńczyk, były numer trzy światowego rankingu, dołączy do sztabu Bułgara już podczas turnieju w Acapulco.
Decyzja o zatrudnieniu Nalbandiana zapadła po burzliwym okresie w karierze 34-letniego Dimitrova. W grudniu zawodnik zakończył ośmioletnią współpracę z Danielem Vallverdu, pod którego wodzą wygrywał ATP Finals i awansował na trzecie miejsce w rankingu. Ostatni sezon był jednak pasmem nieszczęść. Kontuzje wykluczyły go z Australian Open i French Open, a uraz mięśnia piersiowego zmusił do kreczu w starciu z Jannikiem Sinnerem, mimo prowadzenia dwoma setami. Teraz Argentyńczyk ma pomóc mu odzyskać dawną formę.
Nalbandian to postać nietuzinkowa, znana z pokonania Federera, Nadala i Djokovicia w jednym turnieju w 2007 roku. Choć po zakończeniu kariery próbował swoich sił w rajdach samochodowych, teraz wraca do tenisa, by wspierać Dimitrova wspólnie z Xavierem Malisse. Agent tenisisty, Georgi Stoimenov, potwierdził, że nowy mentor pojawi się w boksie zawodnika już pod koniec lutego w Meksyku. Kibice liczą, że doświadczenie finalisty Wimbledonu przełoży się na stabilizację wyników trapionego urazami Bułgara.
Współpraca z Nalbandianem to dla Dimitrova szansa na nowy rozdział po powrocie do gry w październiku ubiegłego roku. Argentyńczyk ma już doświadczenie trenerskie, gdyż w przeszłości prowadził Miomira Kecmanovicia. Jego kariera zawodnicza była pełna sukcesów, ale i kontrowersji, jak dyskwalifikacja w Queen’s Club za kopnięcie bandy reklamowej. Teraz 42-latek skupi się na odbudowie pozycji Dimitrova, który obecnie zajmuje 42. miejsce w rankingu ATP i chce zapomnieć o fatalnym 2025 roku pełnym bolesnych urazów.
