Didier Deschamps rozważa rewolucję w ustawieniu reprezentacji Francji przed poniedziałkowym starciem z Irakiem. Michael Olise ma na stałe przejąć rolę numeru 10, co wymusza przesunięcie Ousmane Dembélé na skrzydło. Jak donosi RMC Sport, selekcjoner wyciągnął wnioski z problemów, jakie trapiły zespół w meczu otwarcia mistrzostw świata.
W wygranym 3:1 spotkaniu z Senegalem ofensywa Trójkolorowych początkowo wyglądała na niespójną. Ousmane Dembélé, który preferuje grę w środku pola, nie potrafił nawiązać odpowiedniej współpracy z Kylianem Mbappé. Dopiero wejście Michaela Olise w centralną strefę boiska po przerwie odmieniło oblicze drużyny. Zawodnik Bayernu Monachium błyskawicznie asystował przy trafieniu Mbappé, udowadniając, że to on powinien kreować grę wicemistrzów świata.
Taktyczny manewr Deschampsa przyniósł efekty
Selekcjoner otwarcie przyznał, że zmiana pozycji Olise była podyktowana chęcią poprawy płynności w ataku. „Dokonałem zmiany, ponieważ uważałem, że pomoże nam to lepiej się łączyć. On może grać po obu stronach, ale im częściej jest przy piłce, tym lepiej. To stworzyło większe zagrożenie, a Kylian był dla nas kliniczny” — wyjaśnił Didier Deschamps podczas konferencji prasowej. Trener zauważył, że obecność Olise w środku pola pozwoliła Mbappé na pełne wykorzystanie swoich atutów.
Wcześniejsze próby z Dembélé w roli ofensywnego pomocnika, testowane także w wygranym 3:0 sparingu z Irlandią Północną, nie przyniosły tak dobrych rezultatów. Choć Dembélé został przesunięty na prawą stronę, to właśnie Olise wyrasta na postać, wokół której Deschamps chce budować drugą linię. Przed meczem z Irakiem wszystko wskazuje na to, że hierarchia w zespole uległa zmianie, a młody talent Bayernu Monachium wygrał rywalizację o kluczową pozycję na boisku.
