Monza wyrasta na ostatniego gracza, który uzupełnił trenerską układankę w Serie A przed nowym sezonem. Jak donosi Gianluca Di Marzio, klub postawił na Ivana Juricia, który ma zastąpić Paolo Bianco. To nazwisko budzi spore emocje, biorąc pod uwagę ostatnie miesiące w karierze Chorwata.
Ivan Jurić wraca na ławkę trenerską po bardzo trudnym okresie, w którym zaliczył bolesne upadki w trzech różnych miejscach. W zeszłym roku został zwolniony z Atalanty po zaledwie jedenastu meczach, a wcześniej nie poradził sobie w Southampton oraz w Romie, gdzie jego przygoda trwała tylko osiem spotkań. Monza wierzy jednak, że 49-latek nawiąże do udanych lat spędzonych w Weronie i Turynie, gdzie regularnie kończył rozgrywki w środku ligowej tabeli.
Wielkie przetasowania na włoskich ławkach
Nominacja Juricia to dziewiąta zmiana trenera w lidze, co definitywnie kończy spekulacje dotyczące obsady najważniejszych stanowisk. W tym samym czasie Massimiliano Allegri finalizuje swoje odejście z Milanu, aby związać się trzyletnim kontraktem z Napoli. Z kolei Lazio wciąż czeka na formalne wygaśnięcie umów Gennaro Gattuso i jego asystentów, zanim oficjalnie potwierdzi nowy wybór. Sytuacja w Lecce jest już jasna, ponieważ Eusebio Di Francesco porozumiał się w sprawie kontynuowania współpracy.
Dla Juricia praca w Monzy to trzecia szansa na odkupienie w ciągu zaledwie osiemnastu miesięcy. Choć szkoleniowiec nie poradził sobie w większych klubach, jest postrzegany jako solidny wybór dla zespołu walczącego o utrzymanie, który potrzebuje twardej ręki i charakteru. Porozumienie z klubem ma obowiązywać do 2028 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon, co daje Chorwatowi rzadki komfort budowania drużyny od podstaw po serii zawodowych niepowodzeń.
