Daouda Guindo oficjalnie zmienia barwy klubowe i przenosi się do Stade de Reims. Jak donoszą media, 23-letni lewy obrońca zdecydował się na zaskakujący krok w swojej karierze, zamieniając grę w najwyższej klasie rozgrywkowej na występy w Ligue 2.
Malińczyk trafił do Francji zaledwie rok temu, kiedy to po wygaśnięciu umowy z Red Bull Salzburg zasilił szeregi Stade Brestois. W barwach Les Ty-Zéfs rozegrał 26 spotkań we wszystkich rozgrywkach, z czego aż 25 na poziomie Ligue 1. Mimo regularnych występów, zdobytej bramki i zaliczonej asysty, zawodnik nie przedłużył wygasającego kontraktu. Zamiast szukać zatrudnienia w elicie, wybrał ofertę z Reims, co oznacza dla niego sportowy spadek o jeden szczebel ligowy.
Długofalowy projekt i nowe otwarcie w Reims
Decyzja Guindo jest o tyle ciekawa, że piłkarz związał się z nowym pracodawcą niezwykle długą umową. Kontrakt z Les Stadistes ma obowiązywać przez pięć lat, aż do lata 2031 roku. Klub z Reims przechodzi obecnie przez proces dużych zmian po tym, jak w minionym sezonie nie zdołał wywalczyć szybkiego powrotu do Ligue 1. Zespół nie zakwalifikował się nawet do baraży o awans, co wymusiło na władzach podjęcie radykalnych kroków kadrowych.
W nadchodzących rozgrywkach drużynę poprowadzi nowy trener, Nicolas Usai. To właśnie pod jego wodzą Guindo ma stać się częścią przebudowanego składu, który spróbuje naprawić błędy z przeszłości. Sprowadzenie zawodnika z takim doświadczeniem w Ligue 1 na zasadzie wolnego transferu jest postrzegane jako istotne wzmocnienie formacji defensywnej. Reims stawia na stabilizację, oferując młodemu obrońcy sześcioletnią perspektywę rozwoju w klubie, który za wszelką cenę chce wrócić na szczyt francuskiej piłki.
