Barcelona wyrasta na jednego z głównych graczy letniego okna transferowego, planując sprowadzenie dwóch nowych napastników. Jak donoszą media, klub szuka lewego skrzydłowego oraz następcy dla Roberta Lewandowskiego, którego odejście jest spodziewane. Realizacja tych planów napotyka jednak na ogromne przeszkody finansowe.
Dyrektor sportowy Deco sporządził listę celów, na której wysoko znalazł się Anthony Gordon. Gwiazdor Newcastle United i reprezentacji Anglii jest postrzegany jako młodsza alternatywa dla Raphinhi i opcja lepsza niż wypożyczony Marcus Rashford. Problem polega na tym, że Newcastle United oczekuje za swojego zawodnika co najmniej 75 mln euro. Taka kwota przy jednoczesnej potrzebie zakupu środkowego obrońcy oraz klasowej dziewiątki jest dla Katalończyków nieosiągalna.
Finansowa ściana blokuje transfery Barcelony
Christian Falk informuje, że agenci Gordona prowadzą intensywne rozmowy w całej Europie, kontaktując się z Chelsea, Liverpoolem oraz Arsenalem. Newcastle United potrzebuje gotówki, aby zachować zgodność z zasadami finansowego fair play, dlatego oferuje piłkarza największym markom. Barcelona otrzymała propozycję zakupu Anglika, ale musiała się wycofać z wyścigu. Klub nie ma funduszy na opłacenie tak wysokiej kwoty odstępnego przy swoich obecnych priorytetach transferowych na innych pozycjach.
W tej sytuacji Deco jest zmuszony szukać tańszych rozwiązań na lewą stronę ataku. Jeśli Marcus Rashford nie zostanie w zespole, Barcelona skupi się na zawodnikach o mniejszej wartości rynkowej. Wśród potencjalnych kandydatów wymienia się takie nazwiska jak Ez Abde oraz Jan Virgili. Kataloński klub uznaje dalsze starania o Gordona za stratę czasu i koncentruje siły na wzmocnieniu środka obrony oraz znalezieniu nowego snajpera.
