Barcelona szykuje się do rewolucji kadrowej, a dyrektor sportowy Deco podjął już kluczowe decyzje dotyczące przyszłości zespołu. Klub zamierza sprzedać dwóch zawodników pierwszej drużyny, aby sfinansować priorytetowe cele transferowe nadchodzącego lata.
Sytuacja finansowa Dumy Katalonii wymusza konkretne ruchy na rynku transferowym. Klubowi brakuje zaledwie 11-12 mln euro do osiągnięcia limitu wynagrodzeń, co pozwoliłoby na pełne wykorzystanie środków ze sprzedaży na nowych graczy. Przez ostatnie pięć lat Barcelona mogła reinwestować jedynie około 60 proc. takich kwot. Teraz Deco chce pozyskać fundusze, rezygnując z piłkarzy, którzy nie spełniają pokładanych w nich nadziei lub stracili swoją pozycję w hierarchii trenera Hansiego Flicka.
Koniec cierpliwości do reprezentantów Hiszpanii
Na liście transferowej znalazł się Marc Casado, który po świetnym początku sezonu i debiucie w kadrze Hiszpanii wyraźnie obniżył loty. 22-latek ma kontrakt do 2028 roku, ale Barcelona rozważa jego sprzedaż do Arabii Saudyjskiej lub włączenie go w wymianę z Al-Hilal za Joao Cancelo. Casado nie wywiera już takiego wpływu na grę, jak podczas głośnych zwycięstw nad Bayernem Monachium czy Realem Madryt, co skłania władze klubu do szukania kupca na młodego pomocnika.
Drugim zawodnikiem przeznaczonym na sprzedaż jest Ferran Torres. Choć napastnik miał udany rok 2025, od stycznia nie potrafi wpisać się na listę strzelców. Mimo otrzymywania większej liczby minut niż Robert Lewandowski, Torres zawodzi oczekiwania sztabu szkoleniowego. Jego umowa wygasa za rok, a klub widzi w nim kartę przetargową w negocjacjach z Atletico Madryt w sprawie Juliana Alvareza lub z Interem Mediolan przy transferze Alessandro Bastoniego.
Obaj piłkarze deklarują chęć pozostania w stolicy Katalonii, jednak ich argumenty tracą na znaczeniu wobec potrzeb budżetowych. Nawet bliska relacja Torresa z Pedrim nie wystarczy, by przekonać Deco do zaoferowania mu nowego kontraktu. Barcelona stawia sprawę jasno i szuka sposobu na sfinalizowanie odejść, które otworzą drogę do wzmocnień. Jednocześnie klub zmaga się z problemami w zespole młodzieżowym, gdzie Ajay Tavares złamał nadgarstek i wypadł z gry do końca sezonu.
