Dario Baccin, który niedawno objął stanowisko dyrektora w Interze Mediolan, nie będzie miał czasu na spokojne wdrożenie się w nowe obowiązki. Zamiast skupiać się na nowych transferach, musi natychmiast zająć się wygasającymi umowami najważniejszych zawodników w szatni mistrzów Włoch. Jak informuje Calciomercato, w ciągu najbliższych dwóch lat wygasają kontrakty kilku filarów drużyny, co zmusza zarząd do podjęcia szybkich i kosztownych decyzji.
Na szczycie listy priorytetów znajduje się Hakan Calhanoglu, który fenomenalnie rozpoczął obecne rozgrywki, zdobywając bramki w dwóch pierwszych meczach sezonu. Mimo świetnej formy, klub podchodzi do negocjacji z dużą ostrożnością, chcąc najpierw zweryfikować stan fizyczny pomocnika. Wysokie zarobki Turka sprawiają, że Inter Mediolan nie chce ryzykować długoterminowego zobowiązania bez pewności, że zawodnik utrzyma najwyższą dyspozycję przez kolejne lata.
Dylemat w ataku i nagroda dla Dimarco
Otwarcie na temat swojej przyszłości wypowiedział się Federico Dimarco, który po sezonie na poziomie MVP liczy na szybkie rozpoczęcie rozmów o nowej umowie. Włoch jest jednym z zawodników, których obecne kontrakty obowiązują do 2028 roku, jednak jego postawa na boisku sprawia, że zasłużył na finansową gratyfikację. Podobna sytuacja dotyczy Alessandro Bastoniego, choć w jego przypadku klub oczekuje większej stabilizacji formy po okresie wahań dyspozycji, który towarzyszył mu w ostatnim czasie.
Najbardziej intrygująco wygląda sytuacja Marcusa Thurama, którego przyszłość w Mediolanie stoi pod znakiem zapytania. Ponieważ Francuz trafił do klubu za darmo, jego sprzedaż wygenerowałaby ogromny zysk, co w obliczu rosnącej formy młodego Francesco Pio Esposito staje się realnym scenariuszem. Władze Interu mają czas do końca sezonu, aby zdecydować, czy zatrzymać napastnika, czy spieniężyć jego wartość na rynku transferowym, biorąc pod uwagę rosnące wymagania finansowe zawodnika.
