Real Madryt nie stracił jeszcze w tym sezonie ani jednego punktu, ale w piątek jedzie na stadion, z którego ostatnio wyjątkowo trudno wywozi mu zwycięstwa. Królewscy nie wygrali żadnego z czterech poprzednich ligowych spotkań na terenie Betisu. 4 września spróbują przerwać tę serię. Początek meczu Betis – Real Madryt o godzinie 21:00.
Transmisję meczu Betis – Real Madryt można śledzić za darmo w STS TV. Spotkanie dostępne będzie zarówno za pośrednictwem strony internetowej STS, jak i na urządzeniach mobilnych.
Jak oglądać transmisje w STS TV za darmo?
- Rejestracja na www.STS.pl (kod: BETONLINE)
- Obstawienie dowolnego meczu
- Przejście do zakładki „Zakłady live"
- Wybór transmisji meczu
Real przystępuje do tego meczu po bardzo dobrym początku sezonu. Drużyna Jose Mourinho wygrała wszystkie trzy dotychczasowe spotkania La Liga i zdobyła w nich łącznie dziesięć bramek. W ostatniej kolejce Królewscy rozbili Malagę 4:0.
Betis rozpoczął rozgrywki od dwóch zwycięstw po 1:0 – z Realem Sociedad oraz Valencią. Później przyszła jednak pierwsza poważna wpadka. Zespół Manuela Pellegriniego przegrał z Levante aż 2:5.
Atutem gospodarzy może być forma prezentowana na własnym stadionie. Betis pozostaje niepokonany u siebie w lidze od początku grudnia, a cztery ostatnie domowe spotkania kończył zwycięstwami. Co więcej, Real Madryt nie wygrał żadnego z czterech ostatnich ligowych meczów rozgrywanych na stadionie Betisu – gospodarze zanotowali w tym czasie jedno zwycięstwo oraz trzy remisy.
W ofensywie gości uwagę zwraca między innymi Vinícius Júnior, który w ostatnich miesiącach regularnie otwierał wynik spotkań Realu. Po stronie Betisu wyróżnia się natomiast Rodrigo Riquelme – autor dwóch goli w trzech pierwszych kolejkach sezonu.
Betis musi radzić sobie dzisiaj bez Diego Conde, Aitora Ruibala i Giovaniego Lo Celso. Do klubu wrócił Dani Ceballos, który po rozstaniu z Realem Madryt ponownie związał się z zespołem z Sewilli, jednak jego występ może zależeć od przygotowania fizycznego. W ekipie gości niezdolni do gry pozostają między innymi Rodrygo, Ferland Mendy i Raul Asencio, a pod znakiem zapytania stoją występy części zawodników wracających po urazach.
