Wysłannicy Sevilli oraz Napoli pojawili się na trybunach podczas emocjonującego, zakończonego remisem 3:3 meczu pomiędzy Young Boys a FC Basel. Głównym celem ich wizyty była obserwacja Asane Sowa, który w tym spotkaniu ponownie wpisał się na listę strzelców. Według zagranicznych doniesień, oba kluby przeszły do fazy intensywnego zbierania danych i szczegółowej analizy profilu zawodnika, który przebojem wdarł się do ligi szwajcarskiej. 20-letni skrzydłowy o senegalskich korzeniach, posiadający także włoskie obywatelstwo, od początku sezonu imponuje skutecznością, notując trzy trafienia i trzy asysty w zaledwie sześciu występach.
Asane Sow
Basel→Sevilla
Sytuacja transferowa Sowa jest o tyle skomplikowana, że piłkarz dołączył do ekipy z Bazylei dopiero latem tego roku za kwotę 600 tysięcy euro. Mimo że jego obecna wartość rynkowa oscyluje w granicach 400 tysięcy euro, szwajcarski klub doskonale zdaje sobie sprawę z potencjału drzemiącego w młodym graczu. Sow podpisał długoterminowy kontrakt obowiązujący aż do 30 czerwca 2030 roku, co stawia Basel w bardzo komfortowej pozycji negocjacyjnej wobec potencjalnych kupców z La Liga czy Serie A.
Włodarze FC Basel nie zamierzają jednak pozbywać się swojej nowej perły za bezcen. Plan klubu zakłada dalszy rozwój zawodnika w perspektywie średnio- lub długoterminowej, co ma doprowadzić do transakcji opiewającej na znacznie wyższą sumę. Szacuje się, że finalna kwota transferu, jakiej będą oczekiwać Szwajcarzy w przyszłości, może wynieść od ośmiu do nawet dziesięciu milionów euro.