W Cracovii może dojść do kolejnego dużego zwrotu. W mediach pojawiły się informacje, że Murat Çolak może stracić stanowisko prezesa, a decyzja w tej sprawie może zapaść już podczas jednego z najbliższych posiedzeń rady nadzorczej. Sam zainteresowany właśnie zabrał głos i potwierdził, że jego przyszłość rzeczywiście stoi pod znakiem zapytania.
Według wcześniejszych doniesień Meczyków właściciele Cracovii mają być niezadowoleni ze sposobu zarządzania klubem przez Çolaka. Jednym z punktów zapalnych miała być decyzja o zakończeniu współpracy z Filipem Trubalskim, dyrektorem generalnym pionu sportowego.
Wśród rozważanych scenariuszy pojawiała się nawet możliwość, że funkcję prezesa przejmie Phillip Platek. Na ten moment żadna taka decyzja nie została jednak oficjalnie ogłoszona.
Do całej sytuacji odniósł się teraz sam Çolak.
Tak, toczą się rozmowy dotyczące mojej przyszłości
Dodał również, że docierają do niego informacje o planach jego odwołania podczas jednego z najbliższych posiedzeń rady nadzorczej. Prezes Cracovii nie ograniczył się jednak tylko do komentarza dotyczącego własnego stanowiska. Wprost przyznał, że jego wizja klubu różni się od tej prezentowanej przez większościowego właściciela.
Tak, mam odmienne zdanie niż większościowy właściciel Cracovii. Nie zamierzam udawać, że jest inaczej
Większościowym akcjonariuszem klubu jest Robert Platek, który posiada 80 procent udziałów. Pozostałe 20 procent należy do Elżbiety Filipiak. Z oświadczenia Çolaka wynika, że spór dotyczy przede wszystkim sposobu prowadzenia klubu i polityki sportowej.
Prezes uważa, że decyzje dotyczące transferów, skautingu i budowy drużyny powinny zapadać przede wszystkim w Krakowie, z udziałem osób znających realia polskiej piłki. Sprzeciwia się również sprzedaży najważniejszych zawodników bez zapewnienia odpowiednich następców. W tym kontekście wymienił Ajdina Hasicia i Brahima Traoré, których jego zdaniem Cracovia powinna traktować jako fundament zespołu.
Çolak ujawnił również, że wcześniej postulował zmianę na stanowisku trenera, ale jego pomysł nie został zaakceptowany.
Jeśli pozostanę na stanowisku prezesa, a zmiana trenera będzie konieczna, będę nalegał na pozyskanie szkoleniowca najwyższej klasy, cenionego również na arenie międzynarodowej
To kolejny sygnał, że różnice na szczycie klubu dotyczą nie tylko kwestii organizacyjnych, ale również konkretnych decyzji sportowych.
W ostatnich miesiącach pojawiały się informacje dotyczące przyszłości Roberta Platka, sytuacji finansowej klubu oraz sporów z Elżbietą Filipiak. Część tych doniesień była przez Cracovię oficjalnie dementowana. Teraz jednak po raz pierwszy sam Çolak tak otwarcie przyznał, że jego pozycja nie jest pewna.
Nie zrezygnuję ze swoich zasad tylko po to, by zachować stanowisko. Wolę stracić pracę, broniąc tego, co uważam za słuszne dla Cracovii, niż pozostać na stanowisku i milczeć
To sprawia, że najbliższe dni mogą być dla klubu bardzo ważne. Jeśli dojdzie do zmiany na stanowisku prezesa, nie będzie to wyłącznie ruch personalny, ale potencjalnie początek kolejnego etapu w sposobie zarządzania Cracovią.
