Gorąco wokół Mateusza Klicha po jego aktywności w mediach społecznościowych. Część kibiców Cracovii nie kryje irytacji zdjęciami opublikowanymi przez jednego z liderów zespołu w momencie, gdy Pasy znajdują się w bardzo trudnym położeniu w tabeli i mają przed sobą dwa niezwykle ważne mecze.
Cracovia ma za sobą słaby okres. W ostatnich tygodniach zespół przegrał m.in. z Piastem Gliwice 1:3, wcześniej z GKS-em Katowice 2:3 i Wisłą Płock 1:3. Po 12 kolejkach krakowski klub zajmuje dopiero 13. miejsce w tabeli z dorobkiem 12 punktów.
W takich okolicznościach każda aktywność jednego z najbardziej rozpoznawalnych zawodników jest odbierana znacznie mocniej.
Klich opublikował na Instagramie fotografie z koncertu muzycznego. Na jednym ze zdjęć pozuje również z plastikową butelką zawierającą płyn, który wizualnie przypomina piwo.
Sama publikacja wystarczyła, by wywołać negatywne reakcje części sympatyków Cracovii. W komentarzach przewija się przede wszystkim jeden zarzut: kibice nie oczekują, że piłkarze po każdej porażce mają zamykać się w domach i rezygnować z prywatnego życia, ale w obecnym położeniu zespołu oczekują większego wyczucia w mediach społecznościowych.
To właśnie moment publikacji stał się dla części fanów największym problemem. Klich nie jest w Cracovii anonimowym zawodnikiem. To wychowanek klubu, były reprezentant Polski i piłkarz z doświadczeniem w Premier League, który latem 2025 roku wrócił do Krakowa po wielu latach spędzonych za granicą.
W tym sezonie pozostaje ważną postacią drużyny. Rozegrał 11 spotkań ligowych, a tylko ostatni mecz z Piastem rozpoczął na ławce. Nie wynikało to z problemów zdrowotnych, lecz z decyzji taktycznej Bartosza Grzelaka. Klich pojawił się na boisku już po przerwie.
Najbliższe tygodnie dla Cracovii mogą mieć ogromne znaczenie. Najpierw Pasy zmierzą się z Motorem Lublin. Później nadejdzie spotkanie, którego w Krakowie nikomu przedstawiać nie trzeba – derby z Wisłą Kraków.
