Coco Gauff zajmuje obecnie siódme miejsce w rankingu przed Wimbledonem, ale zdaniem ekspertów jej potencjał sięga znacznie wyżej. Mimo dwóch tytułów wielkoszlemowych na koncie, Amerykanka wciąż zmaga się z poważnym mankamentem, który uniemożliwia jej wejście na sam szczyt zestawienia WTA.
Głównym problemem 22-letniej tenisistki pozostaje serwis. Choć Gauff zatrudniła specjalistę od biomechaniki, Gavina MacMillana, statystyki WTA Stats Hub są nieubłagane. Zawodniczka prowadzi w tourze pod względem liczby podwójnych błędów serwisowych, których w ciągu ostatniego roku uzbierała aż 226. Jednocześnie nie mieści się w czołowej dwudziestce pod względem asów czy punktów zdobytych po pierwszym podaniu. Sophie Amiach zauważa, że technika Gauff przy uderzeniu powoduje, iż jej górna część ciała nienaturalnie się zgina, co skutkuje posyłaniem piłek prosto w siatkę.
Wytrzymałość psychiczna pod znakiem zapytania
Obecne sukcesy Gauff opierają się głównie na jej fenomenalnym poruszaniu się po korcie oraz odporności mentalnej. Amiach ostrzega jednak, że ciągłe ratowanie gemów przy słabym podaniu jest wyczerpujące. „Myślę, że to, co ratuje Coco Gauff, to jej siła psychiczna i poruszanie się. Dochodzi się jednak do punktu, w którym staje się to męczące, ponieważ ciągle jesteś pod ostrzałem” – przyznała była tenisistka w rozmowie na kanale Gilla Grossa. Jej zdaniem, gdyby Amerykanka poprawiła serwis i forehand, już teraz byłaby liderką światowego rankingu.
„Nie wiem, jak długo można utrzymać tę siłę psychiczną, gdy naprawdę zmagasz się z ogromnymi problemami technicznymi” – dodała Amiach. Ekspertka sugeruje, że Gauff powinna zrezygnować z bezpiecznych serwisów rotowanych na rzecz mocniejszych, płaskich uderzeń. Mimo że Amerykanka była już wiceliderką rankingu, brak łatwych punktów przy własnym podaniu może w dłuższej perspektywie doprowadzić do wypalenia jej największego atutu, jakim jest głowa. Wimbledon będzie kolejnym sprawdzianem, czy zmiany wprowadzone przez MacMillana przyniosą oczekiwany przełom.
