Reprezentacja Francji pewnie pokonała Norwegię 4:1, pieczętując pierwsze miejsce w grupie I mistrzostw świata. Pod nieobecność Didiera Deschampsa zespół poprowadził Guy Stéphan, a głównym aktorem widowiska został Ousmane Dembélé.
Ousmane Dembélé potrzebował zaledwie 32 minut, aby skompletować hat-tricka, co jest najszybszym takim wyczynem podczas turnieju w 2026 roku. Skrzydłowy Paris Saint-Germain pokazał niesamowitą skuteczność, wykorzystując między innymi dwa inteligentne podania od Kyliana Mbappé. Guy Stéphan podkreślił po meczu, że zawodnik nie przejmował się krytyką, która spływała na niego we wcześniejszej fazie rozgrywek. Francuzi całkowicie zdominowali drugą połowę spotkania, a wynik meczu ustalił Karim Benzema, który trafił do siatki po godzinie gry.
Współpraca gwiazd i powrót selekcjonera
Guy Stéphan odniósł się do porównań Dembélé z Mbappé, ucinając spekulacje o rywalizacji między zawodnikami. „Dla mnie nie jest to kwestia tego, czy jest tu gwiazda, czy nie. Kiedy dwóch, trzech lub czterech graczy czuje futbol w ten sam sposób, co ma miejsce w tym zespole, może to być tylko korzystne dla reprezentacji Francji” – przyznał asystent selekcjonera. Zaznaczył również, że obecna kadra jest pełna młodych graczy, z których ponad połowa debiutuje na mundialu, więc na ostateczne oceny siły zespołu jest jeszcze za wcześnie.
Zwycięstwo nad Norwegią, która wystawiła rezerwowy skład, daje Francuzom komfort przed fazą pucharową. Dobrą wiadomością dla kibiców jest zapowiedź powrotu Didiera Deschampsa. Trener, który opuścił ostatnie spotkanie z powodów osobistych, ma pojawić się w USA już w sobotę, aby osobiście poprowadzić trening Les Bleus. Stéphan potwierdził, że planuje niezwłocznie skontaktować się z pierwszym szkoleniowcem, by przekazać mu raport z udanego występu drużyny i fenomenalnej formy strzeleckiej Dembélé.
