Chelsea nie zamierza ponownie zabiegać o Lamine’a Camarę w styczniowym oknie transferowym. Po tym, jak latem nie udało się sprowadzić pomocnika AS Monaco, londyńczycy skierowali uwagę na Alexa Scotta z Bournemouth.
Latem Chelsea była blisko pozyskania 22-letniego reprezentanta Senegalu. Kluby uzgodniły warunki transferu wartego około 55 mln euro, ale AS Monaco wycofało się z porozumienia w ostatniej chwili, w dniu zamknięcia okna. Camara pozostał na Stade Louis II. Chelsea obserwowała jego występy w Ligue 1 po fiasku transakcji, jednak sposób prowadzenia negocjacji przez Monaco wywołał frustrację londyńczyków.
Chelsea zmienia plan na środek pola
Scott znajdował się wysoko na liście życzeń Chelsea już od lata, a teraz stał się jej priorytetem. Klub chce wzmocnić środek pola w 2027 roku, a za kandydaturą pomocnika Bournemouth jako alternatywy dla Camary przemawia jego doświadczenie z Premier League.
Chelsea złożyła wcześniej Bournemouth kilka ofert za Scotta, lecz wszystkie zostały odrzucone. Londyńczycy mają zintensyfikować starania po otwarciu styczniowego okna. Klub chce poszerzyć pole manewru w środku pola po odejściu Enzo Fernandeza do Manchesteru City w ramach rekordowego transferu, do którego doszło w dniu zamknięcia letniego okna. Chelsea analizuje plany transferowe, przygotowując przebudowę drugiej linii pod wodzą Xabiego Alonso.
Liverpool miał z kolei rozpocząć nowe rozmowy z przedstawicielami Camary i wysunąć się na czoło wyścigu o pomocnika, gdy Chelsea skierowała uwagę na Scotta. Senegalczyk potrafi dużo biegać, odbierać piłkę i wspierać szybkie przejścia do ataku, dlatego mógłby pasować do systemu Alonso. Chelsea niechętnie wróci jednak do negocjacji z AS Monaco po tym, jak letnie porozumienie upadło w ostatniej chwili.