Chelsea prowadzi w wyścigu o Alexa Scotta, choć pomocnikiem Bournemouth interesuje się także Liverpool. 23-latek może opuścić Vitality Stadium już w styczniu, a jego obecny zespół jest gotowy pozwolić mu zdecydować o kolejnym kroku.
Bournemouth przygotowuje się już do najbliższego okna transferowego i szuka potencjalnego następcy. Wśród graczy, którymi interesuje się klubowy dział rekrutacji, są holenderscy pomocnicy Kees Smit oraz Kenneth Taylor. Bournemouth chciało wcześniej zabezpieczyć przyszłość Scotta nową umową, ale wygląda na to, że pogodziło się z tym, iż Anglik nie zamierza jej podpisać i jest gotowy na transfer do większego klubu.
Scott zyskał na znaczeniu w Bournemouth
Scott trafił do Bournemouth z Bristol City w sierpniu 2023 roku. Początkowo miał trudności z regularną grą, ale w poprzednim sezonie wywalczył sobie mocną pozycję w zespole prowadzonym wówczas przez Andoniego Iraolę i dobrze spisuje się również w obecnych rozgrywkach. W sześciu występach w sezonie 2026/27 zdobył jedną bramkę i zanotował dwie asysty.
Regularna gra pomogła mu przebić się do reprezentacji Anglii. W listopadzie ubiegłego roku otrzymał pierwsze powołanie do seniorskiej kadry, a następnie zadebiutował w meczu Ligi Narodów z Czechami w Pradze. Wszedł na boisko w 70. minucie, zastępując Elliota Andersona. Chelsea próbowała pozyskać go już latem, a jej oferta w wysokości 60 mln funtów została odrzucona przez Bournemouth pod koniec okna transferowego.
Transfer miałby pomóc Chelsea wzmocnić środek pola po letnim odejściu Enzo Fernandeza do Manchesteru City. Scott potrafi utrzymać piłkę, dobrze czyta grę i pomaga w defensywie. Liverpool również się nim interesuje, ale priorytetem klubu jest teraz sprowadzenie defensywnego pomocnika, który odciąży Ryana Gravenbercha, Alexisa Mac Allistera i Dominika Szoboszlaia. Postępy Anglika zwróciły uwagę kilku czołowych klubów. Scott grał już pod wodzą Iraoli w Bournemouth i może też przystosować się do sposobu gry Liverpoolu.