Juan Carlos Ferrero publicznie ocenił szanse Carlosa Alcaraza na miano najlepszego tenisisty w historii. Były trener lidera rankingu ATP wskazał konkretny element, który zadecyduje o przyszłości 22-letniego zawodnika. Po grudniowym rozstaniu obu panów, Ferrero bacznie obserwuje postępy swojego byłego podopiecznego.
Współpraca Ferrero z Alcarazem trwała siedem lat i przyniosła 24 tytuły, w tym sześć wielkoszlemowych. Hiszpan pod okiem mistrza French Open z 2003 roku przeszedł drogę od 15-latka w akademii w Villenie do najmłodszego numeru jeden w dziejach tenisa. Obecnie rolę głównego trenera przejął Samuel Lopez, który wcześniej pracował w sztabie u boku Ferrero. Zmiany nie zatrzymały Alcaraza, który w styczniu wygrał Australian Open, zostając najmłodszym zdobywcą Karierowego Wielkiego Szlema.
Dyscyplina zamiast motywacji
Ferrero w rozmowie z dziennikiem Marca podkreślił, że kluczem do statusu GOAT jest utrzymanie motywacji po osiągnięciu wszystkich sportowych celów. Zdaniem trenera, gdy chęci spadają poniżej stu procent, do gry musi wejść profesjonalna dyscyplina. Alcaraz ma przed sobą wielkie wyzwania, ponieważ goni zawodników, którzy osiągnęli w tym sporcie największe sukcesy. Ferrero wierzy, że młody tenisista utrzyma wysoki poziom przez długi czas i wykorzysta szanse na kolejne wielkie tytuły.
Mimo zakończenia współpracy, Ferrero pogratulował zespołowi historycznego sukcesu w Melbourne. Przyznał, że wygranie Australian Open było jasnym celem Alcaraza od kilku lat. Obecnie Hiszpan rywalizuje w turnieju Monte Carlo Masters, gdzie broni tytułu mistrzowskiego. Po zwycięstwie w Qatar Open i półfinale w Indian Wells, tenisista chce wrócić na zwycięską ścieżkę po słabszym występie w Miami, gdzie odpadł już w trzeciej rundzie.
