Boniek i Hajto krytykują Iordanescu – czy Legia właśnie straciła szansę na awans?

Jarosław ZającJarosław Zając
5 października 2025 17:33
Boniek i Hajto krytykują Iordanescu – czy Legia właśnie straciła szansę na awans?

Legia Warszawa znalazła się pod mikroskopem ekspertów po porażce z Samsunsporem w Lidze Konferencji. W programie "Cafe Futbol" doszło do burzliwej wymiany zdań między Zbigniewem Bońkiem, Romanem Kołtoniem i Tomaszem Hajto. Kto faktycznie trafnie ocenia kryzys Legii? Sprawdzamy, co wydarzyło się za kulisami i jakie mogą być konsekwencje tej debaty.

W skrócie:

  • Legia przegrała z Samsunsporem 0:1 po rewolucyjnych zmianach w składzie dokonanych przez Edwarda Iordanescu.
  • W "Cafe Futbol" rozgorzała ostra debata między Bońkiem, Kołtoniem i Hajto o przyczynach słabości Legii i kondycji polskich klubów.
  • Eksperci nie szczędzą ostrych słów – w tle pytanie, czy polska piłka po raz kolejny przegrała mentalnie i taktycznie.

Legia pod gradem pytań – odważne zmiany, bolesny wynik

Edward Iordanescu, szkoleniowiec Legii, przeprowadził nieoczekiwaną rewolucję, desygnując przeciwko Samsunsporowi niemal zupełnie nowy skład. "Uważam, że zasłużyliśmy na więcej ze względu na to, jak graliśmy. Jedno nieporozumienie w pierwszej połowie sprawiło, że straciliśmy bramkę. Wiedziałem, że robiąc tyle zmian, podejmuję ryzyko, ale styl zespołu się nie zmienił. Mieliśmy kontrolę, charakter" – relacjonował Rumun po meczu. Jednak statystyki są nieubłagane. Legia, mimo przewagi w posiadaniu piłki, nie potrafiła zamienić jej na gole i zeszła z boiska pokonana.

O ile trener wydawał się zadowolony z postawy rezerwowego zestawienia, o tyle kibice i eksperci – już zdecydowanie mniej. Wybory Iordanescu wywołały lawinę pytań o priorytety drużyny, szczególnie w kontekście europejskich pucharów.

Mocne słowa w studiu: Boniek punktuje, Kołtoń i Hajto ripostują

Debata w "Cafe Futbol" rozgrzała się do czerwoności. "Patrzyłem na mecz Legii i nie wydaje mi się, że Legia źle grała z Samsunsporem. Cały czas miała przewagę i dążyła do zmiany wyniku. Zabrakło trochę umiejętności, mądrości. Na razie nasze drużyny nie umieją grać, gdy nasz przeciwnik ustawi się nisko" – ocenił Zbigniew Boniek.

Roman Kołtoń wyraźnie się z tym nie zgadzał: "Nie no, Zibi, Legia grała lepiej" – odpalił wprost, na co Boniek odparł: "Nie wiem, czy grała lepiej. Uważam, że Legia w pierwszej połowie źle nie grała. Wiadomo, wynik negatywny, więc wtedy dodaje się do tego cały scenariusz".

Nie zabrakło także ciętych uwag Tomasza Hajto, który odwołał się do realiów szatni: "Chciałbym Cię zobaczyć w szatni, jakbym prowadził zespół, wywalczyłbyś puchary i bym powiedział: stawiam na dziesięciu młodych. Sam byś poszedł do trenera i się wpuścił". Hajto nie krył zaskoczenia, że Legia rotuje aż tyloma zawodnikami w kluczowym meczu pucharowym.

Czy Legia stała się zakładnikiem własnych decyzji?

Krytyka dotyczyła również konkretnych piłkarzy – "Vinagre niby jest najlepszy, ale w tym meczu z Samsunsporem był najsłabszy. Trener myślał, że ten skład mu wystarczy do tego, by ten mecz dobrze zagrać i go wygrać. Nie udało się, jedziemy dalej. A potem trenerzy boją się europejskich pucharów, że to pocałunek diabła. Nagle okazuje się, że w teorii mecz pucharowy traktujesz mniej poważnie, niż ten ligowy" – podsumował Boniek.

W studiu pojawiły się także inne głosy, nieco jeszcze ostrzejsze. "Nikt tego nie rozumiał. Każdy się patrzył ze zdziwieniem na ten skład. Wyobrażasz sobie Bayern w takim meczu bez Harry'ego Kane'a? Rozumiem wymienić jednego czy dwóch piłkarzy, ale nie dziesięciu. No na Boga. Wszyscy byli wkurzeni, że tak się dzieje. Wychodzisz w europejskich pucharach tak, jakbyś poszedł do opery wiedeńskiej, zakładając sweter i galoty. Uważam, że tu Legia popełniła błąd" – grzmiał były reprezentant Polski.

Legia przegrywając na starcie fazy grupowej Ligi Konferencji, ustawiła się w niełatwej pozycji w tabeli. Ryzyko, które podjął trener, może odbić się czkawką nie tylko w Europie, ale i na krajowym podwórku.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!