Najgorzej strzeżona tajemnica francuskiego futbolu wreszcie przestaje istnieć. W ten wtorek, w paryskiej siedzibie federacji, Zinedine Zidane zostanie oficjalnie zaprezentowany jako następca Didiera Deschampsa na stanowisku selekcjonera reprezentacji Francji.
Zidane wraca do pracy po pięcioletniej przerwie, która nastąpiła po jego odejściu z Realu Madryt w 2021 roku. Legendarny „Zizou”, jedyny trener w historii, który wygrał Ligę Mistrzów trzy razy z rzędu, przejmuje zespół po 14-letniej kadencji Deschampsa. Nowy selekcjoner ma zamiar wprowadzić bardziej ofensywny styl gry, oparty na posiadaniu piłki i wykorzystaniu klasycznej „dziesiątki”. Jego uwagę przykuł już Michael Olise z Bayernu Monachium, który na ostatnim mundialu zanotował rekordowe siedem asyst.
Filozofia gry i zarządzanie gwiazdami
Podejście Zidane'a opiera się na dawaniu zawodnikom swobody i ustawianiu ich na naturalnych pozycjach. W Madrycie potrafił wydobyć to, co najlepsze z Cristiano Ronaldo czy Luki Modricia, a teraz ma do dyspozycji nową generację talentów z Kylianem Mbappe na czele. „Moim celem jest, aby zawodnicy dobrze bawili się na boisku” – deklarował Zidane już podczas swojej pierwszej konferencji w roli trenera Realu Madryt, co pozostaje jego mottem.
Kluczem do sukcesu ma być także jego ogromne doświadczenie w szatni pełnej wielkich nazwisk. Zidane doskonale rozumie psychikę piłkarzy, co w pracy z reprezentacją, gdzie czasu na trening taktyczny jest mało, ma fundamentalne znaczenie. „Pracowałem z wieloma trenerami i utalentowanymi graczami, którzy mieli duże ego. Znam szatnię i bardzo dobrze wiem, jak myślą piłkarze. To jest dla mnie ważne” – podkreśla nowy selekcjoner Trójkolorowych.
