Cristian Romero wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego. Jak donoszą media, Tottenham jest gotowy sprzedać swojego kluczowego defensora, jeśli na stół wpłynie odpowiednia oferta.
Władze klubu z Londynu ustaliły cenę za argentyńskiego obrońcę na poziomie co najmniej 50 milionów euro. Choć Romero ma długoterminowy kontrakt, Fabrizio Romano twierdzi, że jego odejście tego lata jest coraz bardziej prawdopodobne. Sytuacja jest dynamiczna, a Spurs są skłonni do negocjacji, mimo że początkowo ich oczekiwania finansowe były znacznie wyższe. Kwota 50 milionów euro ma być progiem, który pozwoli na otwarcie konkretnych rozmów z zainteresowanymi stronami.
Barcelona i Inter Mediolan w grze o mistrza świata
Barcelona uważnie monitoruje sytuację Argentyńczyka, szukając doświadczonego partnera dla Pau Cubarsiego. Katalończycy mają jednak problem, ponieważ ich priorytetem pozostaje wzmocnienie ataku, w tym sprowadzenie Juliana Alvareza. Finanse klubu z Camp Nou są mocno ograniczone, co zmusiło ich do wstrzymania działań w sprawie Romero. Jeśli jednak cena za obrońcę jeszcze spadnie, Hiszpanie mogą wrócić do gry, licząc na okazję rynkową, która wzmocni ich linię defensywną przed nowym sezonem.
Inter Mediolan również wykazuje duże zainteresowanie, ale Włosi preferują wypożyczenie z opcją wykupu, na co Tottenham nie chce się zgodzić. David Ornstein informuje, że ekipa z Mediolanu jest blisko porozumienia z Johnem Stonesem, co może sprawić, że Romero przestanie być ich priorytetem. Dodatkowo Fabrizio Romano wskazuje na bliskie przedłużenie kontraktu z Yannem Bisseckiem. W grze o podpis defensora wcześniej pojawiało się także Atletico Madryt, co tylko potwierdza, jak gorącym nazwiskiem na rynku jest obecnie zawodnik Tottenhamu.
