Tomasz Frankowski skomentował początek Roberta Lewandowskiego w Chicago Fire i wywołał szeroką dyskusję w mediach społecznościowych. Były reprezentant Polski porównał pierwsze występy napastnika z własnym wejściem do MLS.
„W sumie nikt nie pyta, ale ja po dwóch meczach w Chicago Fire miałem już 2 gole w MLS, a Robert wciąż 0” – napisał Frankowski na portalu X.
Były król strzelców Ekstraklasy trafił do Chicago Fire w 2008 roku. W swoim drugim ligowym występie zdobył dwie bramki przeciwko New England Revolution, a jego zespół wygrał 4:0. Jak się później okazało, były to jedyne gole Frankowskiego w barwach amerykańskiego klubu. Łącznie rozegrał 17 spotkań w MLS.
Wpis szybko doczekał się wielu reakcji. Część kibiców przypominała osiągnięcia Lewandowskiego, w tym jego dokonania w Bundeslidze i lidze hiszpańskiej. Frankowski wyjaśnił później w komentarzach, że jego wpis miał charakter sarkastyczny.
Lewandowski przeniósł się do Chicago Fire latem 2026 roku z Barcelony. Po dwóch pierwszych spotkaniach ma na koncie 107 minut, bez gola i asysty.
W debiucie przeciwko Interowi Miami zagrał 61 minut. Chicago przegrało na wyjeździe 2:3, a polski napastnik oddał jeden zablokowany strzał. W kolejnym meczu Fire uległo New York City FC 1:3, a Lewandowski ponownie nie wpisał się na listę strzelców.
Początek nowego etapu kariery kapitana reprezentacji Polski nie przyniósł więc jeszcze przełamania. Trzeba jednak zaznaczyć, że problemy Chicago nie ograniczają się do gry napastnika. Zespół w obu spotkaniach stracił po trzy bramki, a błędy w defensywie miały istotny wpływ na wyniki.
Presja wokół Lewandowskiego jest duża również dlatego, że klub sprzedał Hugo Cuypersa, lidera klasyfikacji strzelców MLS, aby zrobić miejsce dla nowej gwiazdy zespołu.
Najbliższy mecz Chicago Fire rozegra 2 sierpnia. Rywalem klubu RL9 będzie wówczas Charlotte FC.
W sumie nikt nie pyta ale ja po dwóch meczach w Chicago Fire miałem już 2 gole w MLS a Robert wciąż 0 🫢
— Tomasz Frankowski (@TFrankowski21) July 26, 2026

