Marc Bernal przerwał milczenie po ostatnim zwycięstwie i wskazał postać, która trzyma w ryzach szatnię Barcelony. Młody pomocnik w rozmowie z agencją EFE przyznał, że Raphinha stał się dla zespołu kimś więcej niż tylko skutecznym strzelcem.
Brazylijczyk imponuje formą, notując pięć trafień w trzech pierwszych meczach LaLiga, w tym dublet przeciwko Rayo Vallecano. Bernal podkreśla jednak, że to postawa poza boiskiem buduje jego autorytet. „Raphinha pomaga młodszym zawodnikom i cieszy się szacunkiem całej grupy” – wyznał Bernal w wywiadzie dla DAZN, cytowanym przez EFE. To bezpośrednie potwierdzenie doniesień Football España o rosnącej roli Brazylijczyka, który pełni funkcję tymczasowego kapitana i realnie wpływa na aklimatyzację wychowanków w pierwszej drużynie.
W szatni panuje entuzjazm nie tylko z powodu liderów, ale i powrotu do skuteczności Lamine Yamala. Nastolatek również popisał się dubletem, przełamując serię spotkań bez gola. Bernal zaznaczył, że zespół z radością przyjął bramki 17-latka, który już wcześniej udowodnił swoją ogromną jakość. Barcelona z kompletem dziewięciu punktów przewodzi ligowej stawce, a wewnętrzna rywalizacja, nawet po przyjściu Rodriego, opisywana jest przez Bernala jako „zdrowa i dobra dla drużyny”.
Sytuacja w katalońskim klubie wydaje się stabilna, co potwierdzają najnowsze doniesienia z 1 września 2026 roku. Marc Bernal, który sam wraca do gry po urazie, publicznie chwali postawę starszego kolegi, nazywając go wzorem do naśladowania. „Chcemy takiego kapitana” – cytują media słowa młodego pomocnika, który docenia, że Raphinha bierze na siebie odpowiedzialność za wyniki i atmosferę. Brazylijczyk swoimi występami przeciwko Rayo Vallecano udowodnił, że potrafi prowadzić zespół przykładem, co jest kluczowe dla młodej fali graczy wchodzących do składu.
