FC Sion odrzuciło najnowsze zapytania w sprawie Winsleya Boteliego, który po fenomenalnym początku sezonu stał się jednym z najbardziej pożądanych napastników w Europie. Jak informuje portal African Football, Crystal Palace jest jednym z klubów, które w ostatnich godzinach okna transferowego wykazały konkretne zainteresowanie Szwajcarem. Prezydent Sionu, Christian Constantin, uciął jednak wszelkie spekulacje, deklarując stanowczo, że zawodnik nie zmieni barw klubowych w tym okresie. Według zagranicznych doniesień, nawet propozycje oscylujące wokół 20 milionów franków szwajcarskich nie przekonały sternika klubu do sprzedaży snajpera, za którego zaledwie dwa miesiące temu zapłacono Borussii Mönchengladbach 3,5 miliona euro.
Winsley Boteli
Sion→Crystal Palace
Sam zawodnik, który w bieżących rozgrywkach ligowych zdobył trzy bramki w czterech meczach, podchodzi do swojej przyszłości z dużą rezerwą. „Nie wiem, czy zostanę” – przyznał Boteli w rozmowie z Bluewin, dystansując się od zapewnień dyrektora sportowego, Barthélémy’ego Constantina, który zakładał pozostanie gracza w zespole. Napastnik imponuje skutecznością nie tylko na krajowym podwórku, ale również w eliminacjach Ligi Konferencji, gdzie w sześciu występach zanotował aż siedem trafień i jedną asystę. Tak wysoka forma sprawiła, że obok ekipy z Londynu, sytuację gracza monitoruje także Galatasaray oraz FC Porto.
Obecna umowa reprezentanta Szwajcarii do lat 21 obowiązuje aż do czerwca 2030 roku, co stawia FC Sion w bardzo komfortowej pozycji negocjacyjnej. Choć wartość rynkowa piłkarza szacowana jest na 5 milionów euro, prezydent Constantin już teraz oczekuje kwot znacznie przewyższających ten pułap, licząc na dalszy rozwój talentu Boteliego w nadchodzących miesiącach. Jeśli Crystal Palace nie zdecyduje się na drastyczne podbicie oferty w ostatniej chwili, temat przenosin napastnika na Selhurst Park powróci najwcześniej w zimowym oknie transferowym.