Juventus przeprowadza błyskawiczną roszadę w linii ataku w ostatnim dniu okna transferowego. Zgodnie z zasadą „jeden wchodzi, jeden wychodzi”, klub żegna się z Jonathanem Davidem, aby zrobić miejsce dla nowego snajpera. Kluczowym warunkiem wzmocnienia ofensywy było pozbycie się zawodnika, który stracił zaufanie sztabu i kibiców.
Gianluca Di Marzio informuje, że Jonathan David przenosi się do Atletico Madryt na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu za 25 milionów euro. Włoski klub będzie musiał dodatkowo dopłacać do jego pensji. Decyzja o rozstaniu zapadła po meczu z Parmą, w którym Luciano Spalletti dał zawodnikowi ostatnią szansę na odkupienie win. Napastnik jednak zawiódł, a schodząc z boiska, musiał mierzyć się z głośnymi gwizdami turyńskiej publiczności. Co ciekawe, Juventus zdecydował się zatrzymać Nicolasa Gonzaleza, o którego również zabiegali przedstawiciele z Madrytu. Wcześniej turyńczycy sondowali możliwość sprowadzenia Joshuy Zirkzee, jednak Manchester United postawił twarde warunki, co zmusiło Włochów do zmiany planów.
Nowym nabytkiem Juventusu zostaje Nick Woltemade, sprowadzony z Newcastle United. Niemiecki napastnik, który wcześniej błyszczał w Stuttgarcie, nie poradził sobie w Premier League, gdzie po kosztownym transferze stracił miejsce w składzie i zakończył przygodę z dorobkiem 11 goli w 53 meczach. Turyńczycy zapłacą za jego roczne wypożyczenie 5 milionów euro i w pełni pokryją wynagrodzenie zawodnika. Choć Woltemade nie jest typowym łowcą bramek, ma wnieść do ataku nową jakość i elastyczność w taktyce Spallettiego.
Transakcja musi zostać sfinalizowana przed zamknięciem okna, a Juventus liczy, że niemiecki napastnik odbuduje swoją formę właśnie w Serie A.
