Bayern Monachium podjął ostateczną decyzję. Młody talent nie wróci do Niemiec

Jarosław ZającJarosław Zając
27 czerwca 2026 04:39
Bayern Monachium podjął ostateczną decyzję. Młody talent nie wróci do Niemiec
Źródło: thehardtackle.com

Jonah Kusi-Asare nie wróci do Monachium po zakończeniu okresu wypożyczenia. Bayern Monachium porozumiał się z Fulham w sprawie definitywnego transferu 18-letniego napastnika, który na stałe przenosi się do Londynu. Jak informuje Kerry Hau ze Sky Deutschland, oba kluby osiągnęły już porozumienie w tej sprawie.

Negocjacje nie należały do najłatwiejszych, ponieważ Bayern Monachium konsekwentnie odrzucał wcześniejsze propozycje angielskiego klubu. Fulham musiało się mocno postarać, aby przekonać Niemców do sprzedaży swojego talentu. Pierwsze oferty opiewające na 3 oraz 5 milionów euro zostały odrzucone. Dopiero propozycja w wysokości około 6 milionów euro okazała się wystarczająca, by sfinalizować transakcję. Szwedzki napastnik ma podpisać z nowym pracodawcą długoterminowy kontrakt, co wiąże jego przyszłość z Premier League na wiele lat.

Dlaczego Fulham walczyło o napastnika Bayernu?

Decyzja o wykupieniu Kusi-Asare jest podyktowana trudną sytuacją kadrową w ataku Fulham. Z klubem pożegnał się Raul Jimenez, który jako wolny zawodnik zdecydował się na powrót do Wolverhampton Wanderers. Dodatkowo Rodrigo Muniz od półtora roku zmaga się z problemami zdrowotnymi, co wymusza na działaczach poszukiwanie nowych rozwiązań. Choć Szwed w ostatnim sezonie rozegrał tylko 122 minuty w pierwszej drużynie, klub widzi w nim ogromny potencjał rozwojowy i planuje stopniowe wprowadzanie go do składu.

Mierzący 195 centymetrów wzrostu napastnik trafił do Bayernu Monachium z AIK w styczniu 2024 roku, jednak brak jasnej ścieżki do pierwszej drużyny w Bawarii zmusił go do szukania szans w Anglii. Więcej czasu na boisku spędził w zespole Fulham do lat 21, gdzie w sześciu występach uzbierał 461 minut. Teraz, po osiągnięciu porozumienia między klubami, 18-latek dostanie szansę na regularną naukę i rozwój w zachodnim Londynie, zamiast być od razu rzuconym na głęboką wodę w walce o najwyższe cele.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!