Koniec złudzeń w Londynie. Roberto De Zerbi skreślił gwiazdę, cena jest zaskakująco niska

Jarosław ZającJarosław Zając
27 czerwca 2026 04:26
Koniec złudzeń w Londynie. Roberto De Zerbi skreślił gwiazdę, cena jest zaskakująco niska
Źródło: thehardtackle.com

Guglielmo Vicario opuści Tottenham tego lata po tym, jak Roberto De Zerbi podjął ostateczną decyzję o jego przyszłości. Włoski bramkarz nie znajduje się w planach trenera na nowy sezon, co otwiera drogę do sensacyjnego powrotu do ojczyzny.

Londyński klub wycenił 29-letniego golkipera na 20 milionów funtów, co wywołało natychmiastową reakcję na rynku transferowym. Sytuację uważnie monitorują Juventus oraz Napoli, szukające wzmocnień między słupkami. Choć Vicario trafiał do Premier League z Empoli jako wielki talent, jego pobyt w Anglii naznaczyły kosztowne błędy. Brak pewności przy dośrodkowaniach i stałych fragmentach gry sprawił, że sztab szkoleniowy stracił do niego zaufanie. Włoskie media sugerują, że ostateczna kwota transakcji może oscylować w granicach 25-30 milionów euro.

Rewolucja w bramce Tottenhamu staje się faktem

Decyzja o sprzedaży Włocha wiąże się z nową hierarchią, którą wprowadza Roberto De Zerbi. Obecnie numerem jeden w zespole jest Antonin Kinsky, który ma wkrótce podpisać nowy, długoterminowy kontrakt z klubem z północnego Londynu. Aby zapewnić odpowiednią rywalizację i doświadczenie, Tottenham sprowadził już Martina Dubravkę. To jednak nie koniec ruchów kadrowych, ponieważ klub aktywnie poszukuje kolejnego bramkarza, który mógłby na stałe podnieść jakość na tej pozycji przed zamknięciem okna transferowego.

Dla samego Vicario pozostanie w Londynie nie ma już większego sensu, biorąc pod uwagę jego status rezerwowego. Powrót do Serie A, gdzie wciąż cieszy się dużą renomą, wydaje się najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Tottenham kontynuuje głęboką przebudowę składu, a reprezentant Włoch jest tylko jednym z kilku zawodników pierwszej drużyny, którzy dostali zielone światło na zmianę pracodawcy. Wszystko zależy teraz od tego, czy włoscy giganci zdecydują się wyłożyć oczekiwane 20 milionów funtów.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!