Atletico Madryt wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Gabriela Jesusa, napastnika Arsenalu. Hiszpański klub jest gotowy zapłacić 20 milionów euro za Brazylijczyka, którego przyszłość w Londynie wydaje się przesądzona. Jak donoszą media, negocjacje mogą nabrać tempa w najbliższych dniach.
Sytuacja Gabriela Jesusa w Arsenalu uległa drastycznej zmianie. Choć cztery lata temu po transferze z Manchesteru City ustabilizował pozycję środkowego napastnika, liczne kontuzje i spadek formy zepchnęły go na rolę trzeciego wyboru w rotacji. Obecnie zawodnikowi pozostał tylko rok kontraktu, co zmusza władze Kanonierów do rozważenia ofert sprzedaży. Klub chce odzyskać część zainwestowanych środków i odciążyć budżet płacowy, by móc sfinalizować własne cele transferowe, takie jak Morgan Rogers czy Christos Tzolis.
Wielkie roszady w ataku Atletico Madryt
Dla Atletico Madryt sprowadzenie Jesusa to element szerszej strategii przebudowy linii ataku. Julian Alvarez publicznie ogłosił chęć odejścia z klubu, a Arsenal jest wymieniany jako jeden z potencjalnych kierunków dla Argentyńczyka. Hiszpanie wolą sprzedać swojego asa do Londynu niż wzmacniać ligowych rywali z Barcelony. W tej układance Jesus miałby stać się bezpośrednim następcą Alvareza, idealnie pasującym do taktycznych wymagań zespołu. Dodatkowo klub planuje sprzedaż Alexandra Sorlotha, który wzbudza zainteresowanie w Premier League.
Kwota 20 milionów euro, którą oferuje Atletico, jest zbliżona do sumy uzyskanej przez Arsenal za sprzedaż Leandro Trossarda do Besiktasu. Choć Everton również wykazywał zainteresowanie Brazylijczykiem, mało prawdopodobne jest, by klub z Liverpoolu sprostał wymaganiom finansowym. Główną przeszkodą dla ekipy z Madrytu mogą okazać się wysokie zarobki Jesusa, jednak determinacja obu stron sugeruje, że porozumienie jest blisko. Arsenal wie, że to ostatnia szansa na zarobek, zanim kontrakt napastnika wygaśnie.
