Carlos Alcaraz wreszcie widzi światełko w tunelu po miesiącach sportowej niemocy. Hiszpan, który pauzuje od kwietnia z powodu urazu nadgarstka odniesionego w Barcelonie, szykuje się do wielkiego powrotu na korty twarde w Ameryce Północnej.
Przymusowa przerwa kosztowała Alcaraza start w dwóch turniejach wielkoszlemowych: Roland Garros oraz Wimbledonie. Obecnie wszystkie siły tenisisty są skoncentrowane na turnieju Cincinnati Open, który rozpocznie się 11 sierpnia. Stawka jest ogromna, ponieważ Hiszpan wygrał tę imprezę w zeszłym roku i musi bronić aż 1000 punktów rankingowych. Powrót w Ohio ma być kluczowym przystankiem przed walką o ósmy wielkoszlemowy tytuł w karierze podczas nadchodzącego US Open.
Emocjonalny wpis legendy tenisa
Informacje o postępach w rehabilitacji młodego mistrza wywołały entuzjazm u Borisa Beckera. Niemiec, który bacznie śledzi losy ATP Tour, postanowił publicznie wyrazić swoją radość w mediach społecznościowych. „Wreszcie jakieś dobre wieści dotyczące kontuzji Alcaraza! Miejmy nadzieję, że wróci na Cincinnati Open i US Open… trzymam kciuki!” – napisał były triumfator Wimbledonu. Becker nie ukrywa, że powrót Hiszpana jest tym, na co czeka cały tenisowy świat.
Alcaraz legitymuje się w Cincinnati imponującym bilansem 12 zwycięstw i 4 porażek, co daje mu 75 procent skuteczności na tamtejszych kortach. Jeśli uda mu się wrócić do formy, jesienią powalczy o przełamanie złej passy w Szanghaju i Paryżu. W stolicy Francji dotychczas wiodło mu się najgorzej, o czym świadczy zaledwie pięć wygranych meczów w pięciu startach. Celem zawodnika pozostaje odzyskanie przynajmniej drugiego miejsca w światowym rankingu ATP przed zakończeniem sezonu.
