Mohamed Salah wyrasta na głównego bohatera letniego okna transferowego po tym, jak wygasł jego kontrakt z Liverpoolem. Jak donoszą media, Egipcjanin jest otwarty na szokujący powrót do Chelsea, jeśli klub z Londynu zdecyduje się złożyć mu oficjalną ofertę.
Sytuacja napastnika budzi ogromne emocje, ponieważ Chelsea to jedyny angielski zespół, który Salah bierze pod uwagę w kontekście kontynuowania kariery w Premier League. Po dziewięciu latach spędzonych na Anfield, gdzie w 442 meczach zdobył 257 bramek i zanotował 123 asysty, zawodnik zyskał status legendy. Teraz jego droga może zatoczyć pełne koło, wracając na Stamford Bridge, gdzie przed laty zaliczył zaledwie 19 występów przed wyjazdem z Anglii. Choć Chelsea rozważa taki ruch, przeszkodą mogą okazać się wymagania finansowe 34-latka.
Turcja i Hiszpania w grze o podpis legendy
Mimo zainteresowania ze strony Londynu, Salah ma na stole wiele innych propozycji. Poważną siłę finansową pokazują kluby tureckie, takie jak Besiktas, Fenerbahce oraz Galatasaray, które są gotowe zaoferować mu lukratywne kontrakty. Co ciekawe, wysokie oczekiwania płacowe Egipcjanina miały skutecznie odstraszyć potencjalnych kupców z Arabii Saudyjskiej. W gronie zainteresowanych wymienia się także Atletico Madryt, a we wcześniejszych spekulacjach pojawiała się nazwa Aston Villi, co czyni walkę o wolnego agenta wyjątkowo zaciętą.
Dla Chelsea sprowadzenie tak doświadczonego gracza byłoby ruchem mającym na celu wsparcie młodych talentów, w tym Estevão Williana. Klub ze stolicy musi jednak dokładnie przeliczyć budżet, ponieważ długoterminowa i kosztowna umowa może przekroczyć ich obecne możliwości finansowe. Ostateczna decyzja Salaha będzie zależeć od konkretnych warunków, jakie przedstawią mu zainteresowane strony w najbliższych tygodniach. Na ten moment Chelsea pozostaje realną opcją, o ile włodarze z Londynu zdecydują się na zdecydowany krok i wzmocnią swoją propozycję.
