Reprezentacja Anglii pod wodzą Thomasa Tuchela mierzy się z falą krytyki po ostatnich występach na arenie międzynarodowej. Choć drużyna stara się utrzymać zwycięską passę, styl gry pozostawia wiele do życzenia, co otwarcie przyznał lider zespołu, Harry Kane. Napastnik zwrócił uwagę na niebezpieczną tendencję do oddawania inicjatywy rywalom po objęciu prowadzenia.
„Kiedy wyszliśmy na prowadzenie 1:0, wydawało się, że po prostu staramy się to utrzymać... co na tym poziomie nie wystarczy, aby dotrzeć do finału Mistrzostw Świata” – ocenił surowo Harry Kane. Kapitan „Synów Albionu” podkreślił, że zespół miał ogromne problemy z wywieraniem presji na przeciwniku, co w starciach z wyżej notowanymi rywalami może okazać się opłakane w skutkach.
Słowa Kane'a padają w trudnym momencie dla kadry. Mimo posiadania piłki i dużej liczby strzałów w meczu z Andorrą, Anglicy zdołali wygrać tylko jedną bramką. Jeszcze gorsze nastroje zapanowały po porażce z Japonią na Wembley, gdzie brak Kane'a w składzie obnażył braki ofensywne drużyny. Przed Anglikami kluczowe wyzwania w drodze do finału w Meksyku, a postawa zaprezentowana w ostatnich spotkaniach budzi uzasadnione obawy ekspertów.
