Atmosfera wokół starcia Argentyny z Anglią w półfinale mistrzostw świata 2026 została mocno podgrzana przez Gary'ego Neville'a. Legendarny obrońca reprezentacji Anglii publicznie skrytykował argentyński duet stoperów, twierdząc, że Cristian Romero oraz Lisandro Martinez w każdym meczu „prezentują rywalom przynajmniej jednego gola” i balansują między tym, co wybitne, a tym, co śmieszne. Na te zaczepki postanowił odpowiedzieć sam zainteresowany.
“In England they love to speak before. We send him a big hug… I hope I’ll not be like him when I retire, I will NOT criticise players”, told @DSports. https://t.co/DcYH4PdUGG
„Lisandro i ja byliśmy niesamowicie nakręceni przed meczem z powodu tego, co powiedział Gary Neville” – wyznał Romero w rozmowie z DSports. Defensor nie ukrywał, że słowa eksperta zadziałały na zespół motywująco, zamiast go zdeprymować. Argentyńczyk zauważył również pewną tendencję panującą w brytyjskich mediach przed ważnymi turniejami.
„W Anglii uwielbiają mówić za dużo przed czasem. Przesyłamy mu wielki uścisk... Mam nadzieję, że po zakończeniu kariery nie będę taki jak on i NIE będę krytykował piłkarzy” – podsumował mistrz świata z 2022 roku. Wypowiedź ta jest jasnym sygnałem, że prowokacje ze strony angielskich legend tylko zjednoczyły argentyńską defensywę przed kluczowym bojem o finał mundialu.
