Emiliano Martinez wyrasta na głównego bohatera letniego okna transferowego w Birmingham. Argentyński bramkarz, który stał się filarem Aston Villi, zamierza opuścić Premier League i przenieść się do Juventusu. Jak donoszą media, zawodnik jest zdeterminowany, by dopiąć swego jeszcze tego lata.
Sytuacja w West Midlands staje się coraz bardziej napięta. 33-letni golkiper jest poirytowany ostatnim oświadczeniem klubu, które sugerowało, że jego odejście w najbliższych tygodniach nie wchodzi w grę. Martinez nie zamierza jednak odpuszczać i aktywnie naciska na transfer do Turynu. Włoski gigant widzi w nim idealne wzmocnienie pierwszej drużyny, zwłaszcza że obecna obsada bramki nie gwarantuje stabilizacji. Luciano Spalletti szuka kogoś, kto zastąpi niepewnego Michele Di Gregorio oraz miewającego wahania formy Mattia Perina.
Konflikt o miliony i przyszłość w Serie A
Finanse mogą okazać się kluczowe dla powodzenia tej operacji. Aston Villa wycenia swojego gwiazdora na 12 milionów euro, choć wcześniej pojawiały się głosy o możliwości zaakceptowania niższej kwoty. Martinez, który od 2020 roku rozegrał w barwach angielskiego zespołu ponad 250 spotkań i zachował 80 czystych kont, czuje, że to idealny moment na zmianę otoczenia. Podobno zawodnik osiągnął już porozumienie z Juventusem w sprawie warunków indywidualnego kontraktu, co stawia władze klubu z Birmingham pod ścianą w negocjacjach.
Władze Aston Villi nie czekają bezczynnie na rozwój wypadków i już sondują rynek w poszukiwaniu następcy mistrza świata z 2022 roku. Na szczycie listy życzeń znajduje się Zion Suzuki, który paradoksalnie również znajdował się w kręgu zainteresowań Juventusu. Sprowadzenie młodego bramkarza ma zabezpieczyć tyły zespołu po niemal pewnym odejściu Argentyńczyka. Martinez po latach spędzonych w cieniu w Arsenalu i wielkich sukcesach reprezentacyjnych chce teraz udowodnić swoją klasę w Serie A, kończąc tym samym czteroletnią przygodę na Villa Park.
