Inter Mediolan wyrasta na głównego gracza w walce o podpisy Djed Spence'a oraz Cristiana Romero z Tottenhamu. Jak donosi Fabrizio Romano, włoski klub sonduje grunt pod transfery, które mogą wstrząsnąć rynkiem transferowym w Serie A.
Djed Spence stał się celem Interu po tym, jak upadły negocjacje w sprawie Anana Khalailiego. Anglik jest entuzjastycznie nastawiony do przeprowadzki, ponieważ w Londynie musi rywalizować o miejsce w składzie z Pedro Porro i Destiny Udogie. Tottenham wycenia swojego wahadłowego na około 40 milionów euro. 25-latek ma już za sobą epizod we Włoszech, gdzie rozegrał 16 spotkań w barwach Genui, jednak wówczas nie został wykupiony przez klub z Ligurii. Teraz jego sytuacja wygląda inaczej po solidnych występach na mistrzostwach świata.
Argentyński filar obrony chce opuścić Londyn
Podczas rozmów o Spence'ie niespodziewanie pojawiło się nazwisko Cristiana Romero. Argentyńczyk jest zdeterminowany, aby opuścić Tottenham i docenia kierunek mediolański, znając ligę z występów w Genui oraz Atalancie. Przeszkodą jest jednak cena, która wynosi aż 50 milionów euro. Inter rozważa kreatywne rozwiązanie w postaci wypożyczenia z opcją wykupu, aby rozłożyć koszty w czasie. Sytuację monitoruje również FC Barcelona, która może włączyć się do licytacji po sprzedaży jednego ze swoich obrońców, co komplikuje plany Włochów.
Sprowadzenie Romero byłoby dla Interu ogromnym wzmocnieniem defensywy, ale wymaga wielkiego wsparcia ze strony samego zawodnika oraz ustępstw Tottenhamu. Koszty operacji są obecnie bardzo wysokie, a mediolańczycy muszą zdecydować, czy stać ich na tak duży wydatek. Spence wydaje się opcją bardziej dostępną, choć Inter do tej pory był skłonny wydać rekordowe sumy jedynie na Marco Palestrę. Najbliższe tygodnie pokażą, czy negocjacje z angielskim klubem przyniosą przełom w sprawie obu zawodników.
