Juventus podjął ostateczną decyzję w sprawie przyszłości Loisa Opendy. Choć włoski klub musiał wykupić napastnika z RB Lipsk za ponad 40 milionów euro, Belg nie zagrzeje miejsca w Turynie na kolejny sezon.
Sytuacja 26-letniego napastnika w Juventusie jest dramatyczna. Po rozczarowującym roku, w którym zdobył zaledwie dwie bramki w 34 występach, zyskał miano transferowego niewypału. Władze klubu z Turynu chcą jak najszybciej rozwiązać ten problem, ale na przeszkodzie stoją ogromne zarobki zawodnika. Obecnie trwają intensywne rozmowy z Olympique Lyon, który wydaje się faworytem do przejęcia piłkarza. Lyon ma większe możliwości finansowe niż RC Lens, które również marzy o powrocie swojego byłego snajpera na Stade Bollaert.
Walka o podpis Opendy nabiera tempa
Do wyścigu o reprezentanta Belgii niespodziewanie włączyło się Coventry City. Angielski klub prowadzi już rozmowy w sprawie wypożyczenia, kusząc zawodnika perspektywą gry w Premier League. Jest to jedyny zainteresowany zespół, który nie może zaoferować Opendzie występów w Lidze Mistrzów, co stawia go w trudniejszej pozycji wobec Lyonu i Lens. Juventus jest gotowy na ustępstwa i rozważa opcję, w której nadal opłacałby część pensji napastnika, byle tylko umożliwić mu odejście i odblokować miejsce w kadrze.
Frank Lampard, łączony z transferem Belga od kilku tygodni, może odegrać kluczową rolę w negocjacjach z Coventry City. Mimo „ciężkiej konkurencji” ze strony francuskich klubów, walka o podpis Opendy pozostaje otwarta. Juventus dąży do sfinalizowania transakcji na zasadzie wypożyczenia, które najprawdopodobniej będzie zawierało opcję lub obowiązek wykupu. Dla turyńczyków priorytetem jest pozbycie się zawodnika, który nie spełnił pokładanych w nim nadziei i stał się problematycznym aktywem w budżecie klubu.
