Manchester United dopiął kolejny wielki transfer tego lata. Jak poinformował Rio Ferdinand, klub z Old Trafford porozumiał się z AS Romą w sprawie zakupu Manu Kone za 45 milionów funtów.
Były kapitan Czerwonych Diabłów przekazał te sensacyjne wieści w swoim programie, powołując się na ustalenia Fabrizio Romano. Według Ferdinanda sprawa jest przesądzona, a francuski pomocnik ma stać się nowym filarem zespołu. „Manchester United uzgodnił warunki sprowadzenia Manu Kone” — ogłosił Ferdinand, wywołując ogromne poruszenie wśród kibiców. Klub desperacko szukał wzmocnień w środku pola po odejściu Casemiro i problemach zdrowotnych Manuela Ugarte, który obecnie pozostaje poza grą z powodu kontuzji.
Francuski pomocnik lekarstwem na problemy kadrowe
Manu Kone ma za sobą znakomity czas w Serie A, gdzie w barwach AS Romy rozegrał 37 spotkań i zdobył pięć bramek. Jego wartość rynkowa gwałtownie wzrosła po udanych występach na Mistrzostwach Świata, gdzie 25-latek imponował opanowaniem pod presją i skutecznością w odbiorze piłki. Choć Manchester United sprowadził już wcześniej takich zawodników jak Andrey Santos i Youri Tielemans, to właśnie w Francuzie upatruje się gracza, który zapewni drużynie niezbędny balans w defensywie i fizyczną dominację na boisku.
Dla rzymskiego klubu utrata tak ważnego ogniwa jest bolesnym ciosem, jednak kwota 45 milionów funtów pozwoli Włochom na większą elastyczność w przebudowie własnego składu. Choć żadna ze stron nie wydała jeszcze oficjalnego komunikatu, słowa Ferdinanda nadały całej transakcji ogromnego tempa. Michael Carrick, który ustabilizował sytuację w zespole po odejściu Rubena Amorima, może wkrótce otrzymać kluczowe ogniwo do swojej układanki. Fani z niecierpliwością czekają na potwierdzenie, czy Kone faktycznie zamelduje się w Manchesterze.
