Arsenal zamierza w styczniowym oknie pozyskać Antonio Nusę, 21-letniego reprezentanta Norwegii z RB Lipska. Klub z Londynu, mistrz Premier League, wierzy, że uda się sfinalizować transfer, ale nie chce spełniać żądań niemieckiego zespołu wynoszących 70 mln euro.
Jak podaje Tutto Mercato Web, Arsenal pytał niedawno o możliwość sprowadzenia skrzydłowego, lecz był gotów wyłożyć na niego najwyżej 55 mln euro. Różnica między stanowiskami obu klubów wynosi więc 15 mln. Na razie nie ma formalnej oferty ani porozumienia, a RB Lipsk nie wydaje się skłonny do obniżenia ceny. Nusa trafił do Niemiec z Club Brugge w sierpniu 2024 roku, a jego umowa obowiązuje do czerwca 2029 roku.
Dla RB Lipska Norweg rozegrał dotąd niemal 100 spotkań, w których zdobył 14 bramek i zaliczył 17 asyst. W sezonie 2026/27 ma na koncie cztery gole i sześć asyst w 12 występach. Dużym zainteresowaniem na rynku cieszył się jeszcze przed przeprowadzką do Niemiec, a w Lipsku wyrósł na jeden z największych młodych talentów Bundesligi. Występy w klubie i reprezentacji podniosły jego notowania, zwłaszcza po imponującej grze na mundialu w 2026 roku. Skrzydłowym interesuje się kilka znanych klubów, szczególnie z Premier League.
Arsenal obserwuje Nusę od dłuższego czasu i rozważał jego sprowadzenie już latem. Po odejściu Gabriela Martinellego i Leandro Trossarda Christos Tzolis jest jedynym nominalnym lewym skrzydłowym w kadrze Mikela Artety. Gdy Grek nie może grać, trener wystawia na tej pozycji Eberechiego Eze lub Noniego Madueke. Arsenal widzi w Nusie zawodnika, który mógłby wypełnić lukę na skrzydle dzięki szybkości oraz regularnie zdobywanym bramkom i asystom. Transfer w styczniu będzie możliwy, jeśli RB Lipsk obniży żądania albo londyńczycy zdecydują się przekroczyć swój limit 55 mln euro.