River Plate wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Carlosa Alcaraza, 23-letniego pomocnika Evertonu. Jak donoszą media, argentyński gigant rozpoczął już oficjalne rozmowy w sprawie sprowadzenia zawodnika, który nie odnalazł się w realiach angielskiej ekstraklasy.
Sytuacja pomocnika w Liverpoolu jest skomplikowana. Choć na papierze Alcaraz to utalentowany gracz z perspektywami, w poprzednim sezonie Premier League spędził na boisku zaledwie 685 minut. Everton nie traktuje go jako kluczowego elementu swoich planów i jest gotowy na sprzedaż, aby pozyskać fundusze na wzmocnienia. Klub potrzebuje kogoś, kto natychmiast przejmie kontrolę nad tempem gry w środku pola i pomoże w walce o europejskie puchary po zakończeniu ostatnich rozgrywek w środku tabeli.
Powrót do ojczyzny szansą na ratowanie kariery
Dla samego Alcaraza transfer do River Plate to szansa na odzyskanie pewności siebie z dala od przytłaczającej presji Premier League. Piłkarz ma zaledwie 12 miesięcy do końca kontraktu, co stawia argentyński klub w korzystnej pozycji negocjacyjnej. Choć pojawiały się głosy, że David Moyes mógłby chcieć zatrzymać zawodnika, obecne doniesienia wskazują na dążenie do definitywnego rozstania. Powrót do Argentyny, gdzie wcześniej reprezentował barwy Racing Club, ma pozwolić mu na regularną grę i szybką adaptację w znany środowisku.
Obecnie obie strony sprawdzają możliwość sfinalizowania transakcji, biorąc pod uwagę zarówno transfer definitywny, jak i opcję wypożyczenia. River Plate zapytało już o dostępność gracza, ale oficjalna oferta nie została jeszcze złożona. Everton chce uniknąć dalszego spadku wartości rynkowej pomocnika i zamierza sprowadzić w jego miejsce piłkarza, który zagwarantuje wyższą jakość od pierwszego meczu. Rozmowy mają być kontynuowane w najbliższych tygodniach, co może zakończyć nieudaną przygodę Alcaraza z angielskim futbolem.
