Sytuacja transferowa Davinsona Sáncheza nabiera rumieńców, choć najnowsze doniesienia sugerują chwilowe wyhamowanie negocjacji. Jak informuje Fanatik, włoskie Como, które wykazuje ogromne zainteresowanie sprowadzeniem 30-letniego środkowego obrońcy, zdecydowało się na wstrzymanie swoich działań. Powodem jest nieugięta postawa Galatasaray. Turecki klub jasno określił warunki odejścia swojej gwiazdy, wskazując na klauzulę odstępnego wynoszącą aż 35 milionów euro. Mimo że Como zabezpieczyło znaczne środki na ten transfer, obecne żądania mistrzów Turcji okazały się barierą nie do przejścia w obecnej fazie rozmów.
Davinson Sánchez
Galatasaray→Como
Włoski klub nie zamierza jednak całkowicie rezygnować z Kolumbijczyka. Zamiast bezpośredniej walki z zarządem Galatasaray, Como planuje teraz skupić się na wypracowaniu porozumienia z samym zawodnikiem. Strategia zakłada przekonanie Sáncheza do projektu w Serie A, co w dalszej perspektywie miałoby pomóc w wywarciu presji na tureckim klubie i zmiękczeniu ich stanowiska negocjacyjnego. To istotna zmiana, biorąc pod uwagę, że jeszcze niedawno media, w tym dziennikarz Sacha Tavolieri, informowały o ofertach opiewających na 18 milionów euro plus bonusy, które były dalekie od oczekiwań ekipy ze Stambułu.
Historia tego transferu jest pełna napięć. Wcześniejsze doniesienia sugerowały nawet, że Galatasaray rozważało podjęcie kroków prawnych przeciwko Como za rzekome kontaktowanie się z piłkarzem bez zgody klubu. W pewnym momencie w mediach pojawiały się kwoty sięgające nawet 50 milionów euro, co pokazuje, jak wysoko Turcy cenią swojego defensora. Warto przypomnieć, że Sánchez, który w przeszłości bronił barw Tottenhamu, jest również łączony z innymi markami, takimi jak Fiorentina, Napoli, a nawet Real Madryt, gdzie Carlo Ancelotti miał widzieć w nim następcę kontuzjowanego Edera Militao.
Obecnie Davinson Sánchez pozostaje kluczowym elementem układanki Galatasaray, a jego kontrakt, według niektórych źródeł, został niedawno przedłużony aż do 2029 roku. To stawia turecki klub w bardzo komfortowej sytuacji negocjacyjnej. Como stoi przed trudnym zadaniem, ponieważ przy rynkowej wycenie zawodnika na poziomie 35 milionów euro, każda próba obniżenia tej kwoty będzie wymagała ogromnej determinacji i dyplomacji. Na ten moment rozmowy między klubami zostały wstrzymane, a piłeczka jest po stronie przedstawicieli zawodnika.