Dramatyczne wyznanie gwiazdy Ferrari. „Wstyd mi”. Kolejna katastrofa na torze

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
14 czerwca 2026 10:15
Dramatyczne wyznanie gwiazdy Ferrari. „Wstyd mi”. Kolejna katastrofa na torze
Źródło: autosport.com

Charles Leclerc przeżywa najtrudniejsze chwile w swojej karierze w barwach Ferrari. Monakijczyk rozbił swój bolid podczas kwalifikacji do Grand Prix Barcelony, co przekreśliło jego szanse na walkę o czołowe lokaty. Jak donoszą media z padoku, kierowca jest zdruzgotany własną postawą.

Do fatalnego w skutkach zdarzenia doszło w czwartym zakręcie toru, gdzie Leclerc najechał na brudną część nawierzchni. Strata przyczepności tylnej osi była nieunikniona, a bolid z numerem 16 z impetem uderzył w barierę ochronną już na pierwszym mierzonym okrążeniu w Q3. To kontynuacja czarnej serii zawodnika, który nie stał na podium od marcowego wyścigu w Japonii, a przed tygodniem w Monako również zakończył rywalizację na ścianie, jadąc na trzeciej pozycji.

Brak wymówek i bolesna szczerość kierowcy

W przeciwieństwie do poprzednich startów, tym razem Leclerc nie szukał winy w sprzęcie. Choć w Monako narzekał na hamulce i w Hiszpanii otrzymał konfigurację zbliżoną do tej, której używa Lewis Hamilton, przyznał otwarcie, że błąd leżał wyłącznie po jego stronie. Brytyjczyk wystartuje do niedzielnego wyścigu z drugiej pozycji, co stawia go w doskonałej sytuacji do powiększenia przewagi punktowej nad zespołowym kolegą, który do rywalizacji ruszy dopiero z dziesiątego pola.

„Czuję się bardzo zawstydzony po ostatnich trzech weekendach, które były dla mnie szczególnie trudne. Dzisiaj i w ten weekend wszystko wydawało się naprawdę, naprawdę dobre, a w takie dni muszę dowozić wynik, czego nie zrobiłem. Po prostu czuję wstyd” – wyznał Charles Leclerc. Kierowca dodał, że samochód prowadził się świetnie, a on sam próbował nadrobić stratę prędkości w czwartym zakręcie, co skończyło się kosztownym błędem i zniszczeniem auta.

Niedzielny wyścig będzie dla Monakijczyka próbą ograniczenia strat. Mimo ogromnego rozczarowania, Leclerc stara się dostrzec pozytywy w powracającym wyczuciu bolidu, które stracił podczas trudnych rund w Kanadzie i Monako. Podkreśla jednak stanowczo, że czas na słowa się skończył. Aby zmazać plamę po sobotniej wpadce, musi pojechać wyścig idealny, co przy starcie z piątej linii będzie wymagało od niego nadludzkiego wysiłku i bezbłędnej strategii zespołu Ferrari.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Fortuna 525 PLN
BONUS NA MUNDIAL arrow_forward
confirmation_number
BUKMACHER Fortuna
BONUS 525 PLN
BONUS NA MUNDIAL REKLAMA
verified_user Fortuna
Oferta Specjalna: 525 PLN
BONUS NA MUNDIAL bolt REKLAMA
% Fortuna
REKLAMA
verified Zweryfikowana oferta w Fortuna
REKLAMA