Real Madryt ogłosił kadrę na wtorkowe starcie z Benficą w Lizbonie. Drużyna prowadzona przez Álvaro Arbeloę musi radzić sobie bez kilku kluczowych zawodników, którzy zostali w Hiszpanii.
Królewscy ruszają do Portugalii z nadzieją na wypracowanie zaliczki przed rewanżem w stolicy Hiszpanii, ale sytuacja kadrowa mocno komplikuje te plany. Na liście powołanych, którą klub opublikował w mediach społecznościowych, brakuje głośnych nazwisk. Z powodu urazów oraz zawieszeń w samolocie do Lizbony nie znaleźli się Jude Bellingham, Rodrygo, Éder Militão oraz Raúl Asencio. To potężne osłabienie formacji defensywnej i ofensywnej Los Blancos, które zmusi sztab szkoleniowy do szukania zupełnie nowych rozwiązań taktycznych na ten prestiżowy pojedynek.
Mimo tych problemów nastroje w obozie Realu Madryt pozostają optymistyczne, co jest efektem ostatniego, dominującego zwycięstwa nad Realem Sociedad w rozgrywkach LaLiga. Arbeloa i jego podopieczni muszą jednak szybko przestawić się na tryb europejski po tym, jak nie udało im się wywalczyć bezpośredniego awansu do 1/16 finału Ligi Mistrzów. Brak automatycznej kwalifikacji sprawia, że dwumecz z Benficą nabiera ogromnego znaczenia, a każda pomyłka w Portugalii może kosztować zespół bardzo dużo w kontekście walki o końcowy triumf na kontynencie.
