Carlos Alcaraz rozpoczął turniej ATP 500 w Wiedniu od zwycięstwa 6:4, 7:6 nad Karenem Chaczanowem. Po meczu Hiszpan pochwalił kibiców, którzy wypełnili trybuny podczas jego spotkania z Rosjaninem.
Obaj tenisiści zaprezentowali wysoki poziom, a Alcaraz zamknął mecz w dwóch setach i awansował do drugiej rundy. Hiszpan nawiązał przy okazji do wspomnień z Wiednia z 2021 roku i opowiedział, jak odebrał atmosferę na trybunach. Przyznał też, że spotkanie wymagało od niego biegania i walki.
„Ten tłum ma coś wyjątkowego”
Hiszpan nie krył uznania dla publiczności w Wiedniu.
To było niesamowite, naprawdę. Nie do końca wiedziałem, dlaczego tak lubiłem tu grać w 2021 roku. Opuściłem kort, opuściłem ten turniej, myśląc: ten tłum ma w sobie coś wyjątkowego. Dziś tego doświadczyłem. Pełny stadion. To było niesamowite. Naprawdę dobrze się bawiłem, chociaż musiałem dużo biegać, walczyć i się napocić. Ale i tak dobrze się bawiłem. Obaj pokazaliśmy świetny tenis, rozegraliśmy świetne wymiany. Powiedziałbym, że to był świetny mecz do oglądania, więc bardzo się z niego cieszę. Grałem świetnie. Grałem dobrze
W końcówce drugiego seta Hiszpan prowadził 6:5 i miał piłki meczowe, ale nie zamknął wtedy spotkania. Po meczu ocenił, że mógł rozegrać te akcje lepiej, a przy kilku meczbolach przesadził. Mówił też o błędach, jednak był zadowolony ze swojego poziomu, siły mentalnej i tego, że nadal walczył o kolejne okazje. Zwrócił uwagę, że przy stanie 6:5 wykorzystał break point, który miał, a sam tie-break uznał za udany.
Pokonując Chaczanowa, Alcaraz poprawił bilans bezpośrednich meczów na 7:0. To jego najbardziej jednostronna rywalizacja w cyklu ATP – bilans 6:0 ma jeszcze z Alexem de Minaurem, Arthurem Rinderknechem i Stefanosem Tsitsipasem. W drugiej rundzie w Wiedniu zmierzy się ze zwycięzcą starcia Nikoloza Basilaszwilego z Jurijem Rodionowem. Mecz Hiszpana zaplanowano na czwartek, 29 października, choć organizatorzy nie potwierdzili jeszcze planu gier. Alcaraz przygotowuje się też do kończącego sezon turnieju ATP Finals.