Manchester City otrzymał jasny sygnał z Madrytu, który komplikuje ich plany transferowe na najbliższe miesiące. Football Insider informuje, że Atletico Madryt nie zamierza sprzedawać Alexa Baeny, mimo że 25-letni reprezentant Hiszpanii znalazł się na szczycie listy życzeń angielskiego klubu. Działacze z Metropolitano traktują pomocnika jako nietykalny element układanki Diego Simeone i nie planują żadnych rozmów w tej sprawie.
Zainteresowanie City wynika z imponującej formy zawodnika, który w sezonie 2024/25 zapracował na miejsce w jedenastce sezonu La Liga, notując 16 udziałów przy bramkach w 32 meczach. To właśnie te statystyki skłoniły Atletico do wyłożenia 39 milionów funtów za jego transfer. Choć pierwszy rok w stolicy Hiszpanii był dla niego trudniejszy i przyniósł tylko pięć punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, obecne rozgrywki Baena zaczął z ogromnym impetem, notując cztery udziały przy golach w zaledwie pięciu występach.
Diego Simeone stawia weto w sprawie transferu
Sytuacja kontraktowa piłkarza stawia Atletico w bardzo komfortowej pozycji negocjacyjnej, ponieważ jego umowa obowiązuje aż do 2030 roku. Manchester City, który latem wydał 65 milionów funtów na Ilimana Ndiaye z Evertonu, wciąż szuka wzmocnień na lewej stronie boiska po odejściu takich graczy jak Omar Marmoush czy Savinho. Mimo to, sprowadzenie Hiszpana w styczniowym oknie transferowym wydaje się obecnie niemożliwe, a letnia ofensywa będzie wymagała przedstawienia gigantycznej oferty finansowej.
Baena ugruntował swoją pozycję na arenie międzynarodowej jako regularny zawodnik składu reprezentacji Hiszpanii podczas Mistrzostw Świata 2026. Jego wszechstronność i zdolność do kreowania sytuacji sprawiły, że City zamierza kontynuować monitorowanie jego postępów, nawet jeśli teraz odbili się od ściany. Realna szansa na transfer może pojawić się dopiero wtedy, gdy z Etihad Stadium odejdzie kolejny ofensywny zawodnik, co zwolni miejsce w budżecie i kadrze zespołu.
