Zrobił swoje i odchodzi. Francuski talent opuszcza klub po walce o utrzymanie

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
3 lipca 2026 11:03
Zrobił swoje i odchodzi. Francuski talent opuszcza klub po walce o utrzymanie
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Le Havre oficjalnie potwierdziło odejście Lucasa Gourny. Francuski pomocnik, który trafił do zespołu zimą na zasadzie wypożyczenia z Red Bull Salzburg, wraca do austriackiego klubu po wypełnieniu swojej misji w Ligue 1.

22-letni zawodnik stał się fundamentem drużyny prowadzonej przez Didiera Digarda w drugiej połowie sezonu. Były gracz AS Saint-Étienne wystąpił w 15 spotkaniach, z czego aż 14 rozpoczynał w wyjściowym składzie, co bezpośrednio przełożyło się na utrzymanie Le Havre w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jego wkład w środek pola był niepodważalny, jednak umowa wypożyczenia dobiegła końca i piłkarz musiał pożegnać się z francuskimi kibicami w czwartek, 2 lipca 2026 roku.

Trudny powrót do Salzburga i walka o przyszłość

Sytuacja Gourny w Red Bull Salzburg pozostaje skomplikowana mimo jego udanych występów nad Sekwaną. Pomocnik ma na koncie 95 meczów w barwach austriackiego zespołu, z którym zdobył mistrzostwo kraju, jednak teraz musi od nowa budować swoją pozycję. Trener Thomas Letsch zdecyduje, czy reprezentant francuskiej młodzieżówki otrzyma kolejną szansę w pierwszym zespole, czy klub zacznie szukać dla niego nowego pracodawcy na rynku transferowym.

Kontrakt wychowanka AS Saint-Étienne obowiązuje do czerwca 2027 roku, co stawia Salzburg w komfortowej sytuacji negocjacyjnej. Gourna, który w przeszłości kosztował 15 milionów euro, stając się najdroższym zakupem w historii austriackiej piłki, ma za sobą także epizod we włoskiej Romie. Teraz urodzony w Villeneuve-Saint-Georges zawodnik staje przed najważniejszym wyborem w karierze, mając za sobą bagaż doświadczeń z trzech czołowych europejskich lig oraz występy w kadrze Francji do lat 21.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!