Marsylia wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Amissaha, 18-letniego środkowego obrońcy Fulham. Jak donoszą media, Victoria Mboko pożegnała się z turniejem Miami Open po porażce w ćwierćfinale. Kanadyjka uległa czeskiej tenisistce Karolinie Muchovej 5:7, 6:7(5), kończąc tym samym swój imponujący marsz przez drabinkę singlową.
Występ w Miami przyniósł 19-letniej zawodniczce potężny zastrzyk gotówki. Za dotarcie do ćwierćfinału singla Mboko zainkasuje 193 645 dolarów. To jednak nie koniec wpływów na jej konto, ponieważ tenisistka startowała również w deblu w parze z Mirrą Andreevą. Po pokonaniu rozstawionego duetu Perez i Schuurs, zawodniczki wycofały się w drugiej rundzie, co zapewniło Kanadyjce dodatkowe 17 850 dolarów. Łącznie Mboko wyjedzie z turnieju bogatsza o 211 495 dolarów.
Walka o ranking i punkty w Miami
Sukces sportowy przełożył się na wymierne korzyści w rankingu WTA. Mboko wywalczyła w singlu 215 punktów, a po odliczeniu 35 punktów bronionych za zeszłoroczną drugą rundę, jej czysty zysk wynosi 180 oczek. W poniedziałek Kanadyjka ma mieć na koncie 3531 punktów, co pozwoli jej utrzymać dziewiątą lokatę na świecie. Jej pozycja może ulec zmianie tylko w jednym przypadku, jeśli Karolina Muchova sięgnie po końcowy triumf w całym turnieju.
Droga Mboko do ćwierćfinału była pełna emocji i pewnych zwycięstw nad Anną Blinkovą oraz Anastasią Zakharovą. Najtrudniejszą przeprawę zaliczyła w czwartej rundzie, gdzie po trzysetowej batalii wyeliminowała Mirrę Andreevą. W rywalizacji deblowej Mboko i Andreeva zdołały dopisać do swoich kont po 120 punktów rankingowych, mimo że nie przystąpiły do meczu przeciwko Jessice Peguli i Storm Hunter. Kanadyjka potwierdziła w Miami przynależność do ścisłej światowej czołówki.
